Ryfiński o Ukrainie: coś potwornego…

Ryfiński o Ukrainie: coś potwornego…

Dodano:   /  Zmieniono: 
Armand Ryfiński (fot. jacek herok / Newspix.pl) / Źródło: Newspix.pl
– Mówiąc kolokwialnie i wprost, należy znacząco ochłodzić nasze stosunki z Ukrainą – w ten sposób Armand Ryfiński, poseł Ruchu Palikota komentuje w rozmowie z Wprost.pl zmianę w prawie wprowadzoną przez ukraińską Radę Najwyższą – zgodnie z nowymi przepisami „podejmowanie tematyki mniejszości seksualnych” będzie zagrożone sankcjami karnymi w związku m.in. z zagrożeniem dla bezpieczeństwa narodowego Ukrainy.
Amelia Panuszko, Wprost.pl: Ukraiński parlament właśnie uchwalił prawo zakazujące podejmowania tematyki mniejszości seksualnych…

Armand Ryfiński: To coś potwornego…

Polska powinna jakoś zareagować?

Zdecydowanie tak. Radosław Sikorski powinien zareagować – i to dość stanowczo. Ta wiadomość mnie w ogóle bardzo smuci, bo myślałem, że Polska - jako taki łącznik z krajami Zachodu - będzie ciągnęła za uszy Ukrainę do Unii Europejskiej. Myślałem, że to spowoduje pewne ucywilizowanie tego kraju…

A tymczasem…

Uważam że przyjęcie takiego prawa przez Ukrainę jest ogromnym krokiem wstecz jeżeli chodzi o integrację z Unią Europejską. Myślę też, że to może być znowu wykorzystywane przez nasze skrajnie prawicowe ugrupowania jako argument w dyskusji o związkach partnerskich i zagadnieniach związanych z mniejszościami seksualnymi.

Tylko czy taka reakcja Polski coś da?

Żeby wywierać skuteczny wpływ na państwo, które jest suwerenne i niepodległe, należy wykorzystać wszystkie środki dyplomatyczne. Mówiąc kolokwialnie i wprost - należy znacząco ochłodzić nasze stosunki z Ukrainą a tym samym dać wyraz sprzeciwu. Samo zabranie głosu oczywiście niczego nie spowoduje - ale już takie wyraźne ochłodzenie stosunków jest wyraźnym sygnałem, który może sprawić, że Ukraina z obranej drogi zawróci. Cała sytuacja stawia też Polskę jako „adwokata” Ukrainy w niekorzystnym świetle. Dlatego też reakcja polskiej dyplomacji powinna być natychmiastowa.

+
 0

Czytaj także