Muniek Staszczyk: jechanie na Kościół jest modne

Muniek Staszczyk: jechanie na Kościół jest modne

Dodano:   /  Zmieniono: 15
Muniek Staszczyk (fot. Teodor Klepczynski / newspix.pl) / Źródło: Newspix.pl
- Jest moda na to, żeby deprecjonować Biblię, a jak ktoś się temu publicznie sprzeciwi, to jest od razu polo katolo - mówi lider zespołu T.Love Muniek Staszczyk. W rozmowie z Magdaleną Rigamonti artysta wyznaje, że jest wierzący i że słychać to w jego nowych piosenkach.
- Jestem osobą wierzącą, ale nie walczę, nie jestem rycerzem. Wiara nie powinna być przedmiotem politycznych przepychanek, bo jest sprawą emocjonalną - mówi Muniek Staszczyk. - Generalnie wierzę w Boga, ale nie ma co mieszać go do polityki. Bo to ludzie broją, a nie Bóg - dodaje.

Lider T.Love podkreśla, że modne jest "jechanie na Kościół, naśmiewanie się z tego, że coś robi tzw. zły..." - Jest moda na to, żeby deprecjonować Biblię, a jak ktoś się temu publicznie sprzeciwi, to jest od razu polo katolo - mówi rozmówca "Wprost".

- Ja jestem wierzący. Po prostu - wyznaje Muniek Staszczyk.  - Kiedyś powiedziałem, że podoba mi się Jezus Chrystus, a zaraz potem usłyszałem od kogoś pytanie, czy założę koszulkę z napisem "Jezus Chrystus". A ja nie czuję się przywódcą, nie lubię takich manifestacji - tłumaczy.

Według Muńka Staszczyka, jest moda na "proszenie się o szatana. Wróżbiarstwo, bioenergoterapię...". - Trzeba być ostrożnym - mówi lider T.Love.

W rozmowie z "Wprost" Muniek mówi o najnowszej płycie T.Love. - Zło, dobro, Bóg, brak Boga, pustka, pełnia. O tym jest ta płyta. Wiem, o czym śpiewam. To nie jest tak, że przeczytałem Biblię w miesiąc, cztery Ewangelie walnąłem i napisałem kilkadziesiąt piosenek - zapewnia.

Pełny zapis rozmowy z Muńkiem Staszczykiem w najbliższym numerze "Wprost", który od niedzielnego południa jest dostępny w formie e-wydania.

Najnowsze wydanie "Wprost" jest też dostępne na 
Facebooku.

 15

Czytaj także