Nowicka: ustawa aborcyjna powiększa podziemie aborcyjne

Nowicka: ustawa aborcyjna powiększa podziemie aborcyjne

Dodano:   /  Zmieniono: 
"Refundacja in vitro to nie koniec dyskryminacji finansowej" (fot. wikipedia) 
Wicemarszałek Sejmu z ramienia Ruchu Palikota, Wanda Nowicka skrytykowała polską ustawę aborcyjną. Parlamentarzystka w rozmowie z Onet.pl stwierdziła, że "powiększa ona podziemie aborcyjne, a kobiety mają utrudniony dostęp do antykoncepcji". Posłanka oceniła także zapowiedzi premiera Donalda Tuska dotyczące wprowadzenia refundacji zapłodnienia metodą in vitro.
- Absolutnie nie jest to koniec dyskryminacji finansowej pacjentek, które nadal będą ponosić poważne koszty związane z terapią hormonalną. Ta kwestia wciąż pozostaje do uregulowania. Jednak zgodnie z powiedzeniem "Lepszy rydz, niż nic", dobrze, jeśli wreszcie coś się zacznie dziać w tej kwestii – skomentowała obietnicę premiera dotyczące finansowania in vitro wicemarszałek Sejmu. Jej zdaniem polska debata nad zapłodnieniem pozaustrojowym skupia się na kwestiach religijnych, ekonomicznych oraz światopoglądowych, zamiast na aspektach prawnych, medycznych i społecznych tej metody.

"Wojna przeciwko kobietom"

Pytana o sytuację kobiet w Polsce Nowicka stwierdziła, że "od 20 lat trwa wojna światopoglądowa, bowiem to wtedy rozpętano wojnę przeciwko kobietom oraz ich prawu do samostanowienia”. Wicemarszałek oceniła, że ta wojna doprowadziła do pozbawienia kobiet prawa do decydowania o własnym życiu.

Komentując rozbieżności dotyczące ilości przeprowadzanych w Polsce rocznie aborcji [ fundacje pro-life podają szacunkową ilość 7-13 tys. zabiegów, natomiast Federacja na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny 100 tys. – red.] posłanka skłaniała się ku danym podawanym przez Federację na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny. W jej ocenie tak duże rozbieżności danych wynikają z tego, że aborcja w Polsce jest nielegalna i nie można jej kontrolować.

"Premier może dostać zeza, a Jarosławowi Kaczyńskiemu wszystko się miesza”

Wanda Nowicka odpowiadając na pytanie reportera Onet.pl o wprowadzanie przez rząd Donalda Tuska postulatu wysuwanego przez środowiska lewicowe [refundacja in vitro – red.] powiedziała, że "premier doskonale opanował sztukę mrugania okiem lewym do lewicy, a prawym do prawicy. Ale od tego może dostać zeza... politycznego”.

- Obawiam się, że Jarosława Kaczyńskiego nikt nie jest w stanie przekonać. Wygląda na to, że mu się wszystko ze wszystkim miesza, to tak jakby pomylić amputację z transplantacją – w ten sposób wicemarszałek Sejmu skomentowała wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego, który ocenił, że 15 tysięcy razy in vitro to w konsekwencji wiele aborcji.

onet.pl, ml