"Kaczyński powinien zamknąć w tej sprawie usta"

"Kaczyński powinien zamknąć w tej sprawie usta"

Dodano:   /  Zmieniono: 9
Szef klubu PO Rafał Grupiński (fot. Wprost) / Źródło: Wprost
"Haniebnym oświadczeniem Jarosława Kaczyńskiego" nazwał szef klubu PO Rafał Grupiński słowa prezesa PiS, który mówiąc o katastrofie smoleńskiej oświadczył, iż doszło do zamordowania 96 osób.
30 października "Rzeczpospolita" napisała, że polscy prokuratorzy i biegli badający wrak Tu-154M w Rosji odkryli na nim ślady trotylu i nitrogliceryny. Wyniki ich ekspertyz od kilkunastu dni ma znać prokurator generalny Andrzej Seremet. Polscy biegli pojechali do Rosji ponieważ ich zastrzeżenia wzbudziła rosyjska ekspertyza pirotechniczna, której nie chcieli podpisać bez ponownego przebadania wraku. Prokuratorzy tłumaczyli, że eksperci z Polski mieli wcześniej do dyspozycji zbyt małą liczbę próbek, by wykluczyć obecność materiałów wybuchowych.

Pierwsze badanie na obecność materiałów wybuchowych dało wynik pozytywny - na 30 fotelach lotniczych znajdują się ślady trotylu oraz nitrogliceryny. Substancje te znaleziono również na śródpłaciu samolotu, w miejscu łączenia kadłuba ze skrzydłem. Ich ilość była bardzo duża. Ślady obecności materiałów wybuchowych nosiły również nowo znalezione elementy samolotu - pisała "Rz".

Prokuratura wojskowa zaprzecza

Płk Ireneusz Szeląg z Naczelnej Prokuratury Wojskowej zaprzeczył doniesieniom "Rzeczpospolitej" jakoby biegli i prokuratorzy stwierdzili obecność trotylu i nitrogliceryny na wraku Tu-154M. - Nie jest prawdą, że na elementach Tupolewa znaleziono ślady trotylu i nitrogliceryny - podkreślił płk Szeląg. Prokurator zaznaczył, że wnioski z działań śledczych w Smoleńsku, jakie przedstawił autor artykułu w "Rzeczpospolitej", może "sformułować jedynie laik".

Szeląg dodał też, iż nie mówił, że na miejscu nie było trotylu lecz tylko że nie stwierdzono jego obecności.

Oświadczenie redakcji "Rz"

Po południu redakcja "Rzeczpospolitej" oświadczyła, że pomyliła się pisząc dziś o trotylu i nitroglicerynie. "To mogły być te składniki, ale nie musiały" - napisała "Rz". Aby ostatecznie przekonać się, czy to materiały wybuchowe, okazuje się, że potrzeba aż pół roku badań laboratoryjnych. Dopiero wtedy, czyli ponad trzy lata po katastrofie, mamy dowiedzieć się, czy doszło do eksplozji, czy nie" - czytamy w oświadczeniu redakcji. Redakcja napisała też, iż według prokuratury wojskowej, nie wykryto na wraku Tu-154M, który rozbił się w Smoleńsku, śladów trotylu i nitrogliceryny, ale że nie można "wykluczyć obecności materiałów wybuchowych na pokładzie z uwagi na obecność wysokoenergetycznych zjonizowanych składników".

"Na wraku odkryto coś, co..."

"Wiemy natomiast, że na wraku odkryto coś, co może być śladem materiałów wybuchowych. To jest pewne" - napisała też redakcja "Rz". Jak dodała, nie dowiemy się szybko, czy tak było. Redakcja "Rz" dodała, iż jej zdaniem, sprawdzenie tej informacji powinno być teraz priorytetem komisji, prokuratury i rządu.

"Pisząc to jeszcze raz podkreślamy,  że bezzasadne pozostają teorie o prawdopodobnym wybuchu na pokładzie, ale też w kontekście mnożących się teorii spiskowych, niezrozumiała jest zwłoka i chomikowanie tak ważnych informacji. Które bez naszej publikacji pewnie przez wiele jeszcze miesięcy nie zostałyby ujawnione" - kończy swoje oświadczenie redakcja "Rzeczpospolitej".

Grupiński: sytuacja niesłychana

- Mieliśmy dziś do czynienia z sytuacją niesłychaną - z zupełnie nieuzasadnionym, nieetycznym atakiem prezesa Kaczyńskiego na władzę - powiedział Grupiński. Ocenił, że Jarosław Kaczyński nie powinien wypowiadać się do czasu, aż prokuratura zakończy śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej. - (Jarosław Kaczyński) powinien zamknąć w tej sprawie usta i przestać snuć korzystne dla swojej formacji teorie polityczne na podstawie tragedii, jaka się wydarzyła - powiedział Rafał Grupiński.

Przyczynę wypowiedzi Kaczyńskiego - artykuł z "Rzeczpospolitej" o śladach trotylu i nitrogliceryny znalezionych na wraku - Grupiński nazwał źródłem o "niesprawdzonych i nieuzasadnionych podstawach".

Jarosław Kaczyński zażądał też dymisji rządu Donalda Tuska. Komentując ten postulat oraz słowa o zamordowaniu wszystkich lecących Tu-154M, polityk PO ocenił, iż Jarosław Kaczyński uważa, że to władze Polski dokonały zamachu pod Smoleńskiem. Szef klubu PO przypomniał, że w katastrofie smoleńskiej zginęli też posłowie PO.

Jarosław Kaczyński i Rafał Grupiński wypowiadali się przed publikacją oświadczenia "Rzeczpospolitej" w sprawie artykułu o śladach trotylu.

zew, "Rzeczpospolita", TVN24
 9

Czytaj także