Decydują jak żyjemy, jak myślimy

Decydują jak żyjemy, jak myślimy

Trzymają władzę, patrzą jej na ręce, kształtują gusta, są liderami opinii, obracają wielkimi pieniędzmi. Nienawidzeni czy uwielbiani – zmieniają nasze życie.
1. Tadeusz Rydzyk - moherowy król

Dla jednych boski namiestnik na umęczonej polskiej ziemi, dla drugich diabeł w habicie redemptorysty. Od dwóch dekad Tadeusz Rydzyk jest unikalnym władcą emocji działającym na styku Kościoła, polityki i biznesu. Dziś dzięki pozycji wśród biskupów i kontaktom w Watykanie, wydając pieniądze wiernych i korzystając z politycznego wsparcia PiS, może znacznie więcej niż jakikolwiek inny Polak.

Jako biznesmen Rydzyk stworzył medialny koncern napędzany moherowym groszem. To Radio Maryja, Telewizja Trwam i „Nasz Dziennik”. Do tego zbudował Wyższą Szkołę Kultury Społecznej i Medialnej, gdzie kształci kadry dla własnych mediów i dla PiS. Ale ima się rozmaitych biznesów. Próbował nawet szukać gorących źródeł za pieniądze, które obiecało mu PiS, gdy było u władzy.

Jako przywódca polityczny Rydzyk jest kluczowym graczem na polskiej prawicy. Ma polityczny talent i kilka milionów głosów słuchaczy, którzy za jego podszeptem są gotowi jednych polityków wynieść, a innych utrącić. Potrafił w ciągu kilku miesięcy z niczego stworzyć partię, która bez problemu przekroczyła próg wyborczy. Tak właśnie było w 2001 r. z Ligą 1 tadeusz rydzyk Polskich Rodzin. Potem postawił na PiS, bo potrzebował partii, która ma szanse na władzę. Po zwycięstwie PiS w 2005 r. pozycja ojca dyrektora znacznie wzrosła. Podpisanie wstępnej umowy koalicyjnej z LPR i Samoobroną relacjonowały właśnie jego media. Na wyłączność.

Choć jego stosunki z PiS nie były idealne (cięty był zwłaszcza prezydent Lech Kaczyński za nazwanie Marii Kaczyńskiej „czarownicą”), sojusz przetrwał próbę czasu. Potwierdziła to akcja protestów przeciw decyzjom Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, która nie przyznała Telewizji Trwam miejsca na cyfrowym multipleksie. Zwieńczeniem akcji była ogromna październikowa manifestacja w Warszawie. Jarosław Kaczyński przyznał w niedawnym wywiadzie dla „Wprost”, że żaden polityk nie jest w stanie zgromadzić takich tłumów jak Rydzyk.

Jego związek z PiS umocniło też ostateczne wycofanie się z popierania Solidarnej Polski, ugrupowania Zbigniewa Ziobry. Niedawno Rydzyk widowiskowo wycofał z SP dwóch zaufanych posłów: Bartosza Kownackiego i Mariusza Oriona Jędryska.

Wojna o TV Trwam zatrzymała erozję pozycji Rydzyka w episkopacie, bo biskupi stanęli za nim murem. Nawet hierarchowie zdystansowani wobec Rydzyka, jak krakowski metropolita kard. Stanisław Dziwisz, zaczęli się pojawiać na radiomaryjnych celebracjach.

Nie znaczy to, że Rydzyk może spać spokojnie. Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Józef Michalik ma Rydzykowi za złe, że jego media oschle przyjęły posłanie, które podpisał z rosyjską Cerkwią prawosławną. W episkopacie zachodzi zmiana generacyjna. Na emeryturę w najbliższych latach odejdą rydzykowi zwolennicy, jak Kazimierz Ryczan z Kielc czy Antoni Dydycz z Drohiczyna. Benedykt XVI, wręczając nowe sakry biskupie, stawia na technokratów, którzy zamiast uprawiać politykę, mają bronić pozycji Kościoła.

Pamiętać jednak należy, że wpływy Rydzyka sięgają nawet Watykanu. Ojciec dyrektor pokazał to demonstracyjnie w minionym tygodniu, gdy zabrał Rodzinę Radia Maryja do Stolicy Piotrowej. Witał ich kard. Tarcisio Bertone, watykański sekretarz stanu, a pozdrawiał Rodzinę sam Benedykt XVI.

Rydzyk postawił sobie właśnie nowe zadanie – buduje świątynię pod wezwaniem Maryi Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i bł. Jana Pawła II. I robi to o wiele sprawniej niż biskupi męczący się ze Świątynią Opatrzności Bożej w Warszawie.
2. Donald Tusk

Lider. Nigdy nie traci kontroli. Nawet trotyl na wraku tupolewa tylko wzmocnił jego pozycję.

Zaczyna się właśnie szósty rok rządów Donalda Tuska, najdłużej urzędującego premiera w III RP. Po tym jak osiągnął historyczny sukces, wygrywając drugie wybory z rzędu, zaczął się jednak dla niego trudny czas. Seria wpadek ministrów, problemy wewnątrz partii, apatia własnego zaplecza, coraz gorsze dane gospodarcze. Wreszcie afera Amber Gold, w której nieoczekiwanie pojawia się syn premiera. Wszystko to odbiło się na sondażach popularności samego Tuska. A jednak wystarczy, by szef rządu uderzył pięścią w stół w swojej partii czy ruszył autobusem w Polskę, by znowu przejąć inicjatywę. Bo Tusk to polityczny fenomen, co przyznają nawet jego oponenci z opozycji. Jak wynika z ostatniego sondażu TNS, afera trotylowa tylko go wzmocniła. Gdyby wybory odbyły się teraz, to PO zgarnęłaby 42 proc. głosów, natomiast PiS o 12 punktów procentowych mniej.

Jako premier Tusk ma w rękach realną władzę, kontroluje wszystkie kluczowe instytucje. Jednoosobowo podejmuje najważniejsze decyzje w państwie. A ministrowie? Sam nazwał ich zderzakami, co oznacza, że nie mogą mieć zbyt silnych pozycji w jego gabinecie. Bo gwiazda ma być tylko jedna. Doceniany w Europie za dotychczasową strategię radzenia sobie z kryzysem i zwycięstwo w kolejnych wyborach. Wymieniany na europejskich salonach jako potencjalny kandydat do najwyższych europejskich stanowisk z przewodniczącym Komisji Europejskiej na czele. Jednak Tusk powtarza, że nigdzie się nie wybiera. Wszystko wskazuje na to, że będzie chciał rozdawać karty w polskiej polityce – jako premier i szef Platformy – tak długo, jak się da. Właśnie podbił wyborczą obietnicę Platformy pozyskania 300 mld zł w nowym budżecie unijnym. Premier zapowiedział, że walczymy o 400. Jeśli mu się uda, tym pieniądzom może zawdzięczać kolejną kadencję.

3. Jurek Owsiak

Człowiek wielka orkiestra. Od 20 lat pokazuje, że Polacy potrafią być dobrzy i hojni.

Od lat to ktoś więcej niż zwariowany społecznik. W tym roku poprowadził jubileuszowy, XX Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, z którą po raz kolejny pobił rekord kwoty zebranej na sprzęt medyczny dla szpitali dziecięcych. Bez niego wiele z nich miałoby problem z podstawowymi zabiegami. Po raz pierwszy zbiórka WOŚP przekroczyła barierę 50 mln zł. Ta wymyślona przez niego akcja to ewenement na skalę światową, dlatego nie dziwi, gdy coraz głośniej mówi się o tym, że Owsiak razem ze swoją fundacją powinni dostać Pokojową Nagrodę Nobla. Nie sposób go wciągnąć w mówienie o rzeczach, na których się nie zna – nie chce być specjalistą od polityki, ekspertem od in vitro i aborcji ani komentować obecności religii w szkołach. Ale kiedy już do czegoś się bierze, robi to na poważnie. W tym roku wziął się np. za rzecznika praw dziecka, któremu w głośnym liście otwartym wytykał opieszałość. Robił to w swoim mało formalnym stylu, wtrącając nawet wulgaryzmy. Wcale mu to jednak nie zaszkodziło, bo Owsiakowi w Polsce niewiele jest w stanie zaszkodzić.

Od lat ma zaciekłych wrogów, którzy atakują go, zarzucając oszukiwanie darczyńców, niepotrzebne wydatki, głoszenie niemoralnych opinii i wybujałe ego. Ale prowadzi największą akcję charytatywną w Europie i festiwal Przystanek Woodstock, na który przyjeżdżają dziś największe gwiazdy światowej muzyki. W tym roku na żywo słuchało ich ponad pół miliona ludzi.

Mówią o nim, że ma menedżerskie umiejętności Billa Gatesa i charyzmę Bono. Ma też zdecydowanie największy w Polsce wpływ na młodych ludzi. To Owsiaka wybierają we wszystkich sondażach jako autorytet swojego pokolenia. W najbliższym czasie raczej to się nie zmieni. Ma szansę pozostać jednym z najważniejszych ludzi w Polsce. Do końca świata i jeden dzień dłużej.

4. Marek Belka

Za PRL był cudownym dzieckiem polskiej ekonomii. Do wielkiej polityki wciągnął go prezydent Aleksander Kwaśniewski, stając się jego politycznym patronem. Gdy w 2005 r. Belka odchodził ze stanowiska premiera, wydawało się, że to koniec jego kariery. Jednak po katastrofie smoleńskiej i śmierci prezesa NBP Sławomira Skrzypka pełniący obowiązki prezydenta marszałek Sejmu Bronisław Komorowski rekomendował go na stanowisko szefa banku centralnego. Komentowano to wówczas jako ukłon starającego się o prezydenckie zwycięstwo Komorowskiego pod adresem lewicy. Dziś widać, że wybór był trafny. Belka na stanowisku prezesa NBP unika politycznych afiliacji. W kluczowej dla polskiej gospodarki sprawie wysokości stóp procentowych, które mają wpływ na oprocentowanie kredytów, stara się zachowywać zdrowy rozsądek. Unika podejścia ideologicznego, dzięki czemu Rada Polityki Pieniężnej nie ma problemu z obniżaniem stóp, gdy jest to potrzebne. A ostatnio tak się właśnie dzieje.

5. Jarosław Kaczyński

Tak jak znaczna część polskiego społeczeństwa go nienawidzi i uważa za psychopatę, grożącego polskiej demokracji, tak dla drugiej części jest niemal prorokiem, który ma rację i cokolwiek zrobi, będzie ją miał. Jarosław Kaczyński zawsze wymyka się tradycyjnym ocenom, jakim poddaje się polityków. Ci tracą poparcie, gdy zrobią coś głupiego, a zyskują, gdy zrobią coś mądrego, Kaczyński nie. Zawsze miał zaprzysięgłych wrogów, nieumiejących dostrzec w nim nic pozytywnego, i zwolenników uważających go za męża opatrznościowego. Zjawisko to pogłębiło się po katastrofie smoleńskiej, w której zginął ukochany brat bliźniak Jarosława, Lech, oraz wielu pierwszoplanowych polityków Prawa i Sprawiedliwości. Tragiczna katastrofa z 10 kwietnia 2010 r. polityczne cele Jarosława i jego zwolenników zamieniła w uświęconą śmiercią misję, a samego Kaczyńskiego z polityka uczyniła kimś na kształt przywódcy religijnego. Strażnika pamięci ofiar smoleńskiej katastrofy. I cynicznego, politycznego gracza.

6. Leszek Balcerowicz

Autor transformacji polskiej gospodarki z centralnie planowanej w rynkową od lat pozostaje na politycznym marginesie. Dokładnie od 2007 r., gdy opuścił stanowisko prezesa Narodowego Banku Polskiego. Nie daje jednak o sobie zapomnieć. Jego Fundacja Forum Obywatelskiego Rozwoju zabiera głos we wszystkich najważniejszych sprawach gospodarczych i wyręcza opozycję recenzując większość ekonomicznych decyzji rządu. Najgłośniejsza była stoczona przez Balcerowicza wiosną 2011 r. batalia przeciw rządowym pomysłom ograniczenia składki na OFE. Zdaniem Balcerowicza był to wstęp do całkowitej likwidacji reformy emerytalnej z 1999 r., dlatego stał się najżarliwszym krytykiem rządu w tej sprawie. Do historii przeszła jego debata telewizyjna z ministrem finansów Jackiem Rostowskim, którego tytułował „panie ministrze”, choć od lat byli po imieniu. Przejawem walki Balcerowicza z gabinetem Tuska było też powieszenie w centrum Warszawy tablicy pokazującej, jak szybko rośnie dług wewnętrzny i zewnętrzny Polski.

7. Monika Olejnik

Charyzmatyczna dziennikarka i celebrytka. Z wykształcenia zootechniczka, z zawodu wykonywanego – gwiazda radiowo- -telewizyjnej publicystyki politycznej. Zdobywczyni Grand Press i Wiktora jest albo uwielbiana i ceniona, albo znienawidzona i wykpiwana. W jej przypadku możliwe są tylko oceny skrajne. Bywa równie często cytowana przez poważne media, jak przez Pudelka i tabloidy. Liczba par butów w jej szafie czy to, że pokazała „pępek na salonach”, są dyskutowane równie powszechnie, jak to, że np. zwyzywała Janusza Korwin-Mikkego od faszystów czy wdała się w pyskówkę z Beatą Kempą. Może drażnić brakiem obiektywizmu, nieustannym przerywaniem swoim rozmówcom, często nazbyt agresywnymi komentarzami do ich wypowiedzi, ale żaden z dbających o swój wizerunek polityków nie odważy się odmówić jej wywiadu, choć wie, że może usłyszeć: „Co za bzdury pan/pani opowiada!”. Do „Kropki nad i” i tak przychodzą wszyscy wielcy i ważni, bo wiedzą, że tu nie tyle liczy się oglądalność (znacznie niższa niż np. programu Lisa), ile rezonans. A ten po występie u Olejnik jest gwarantowany. Stała się ideałem dla studentów dziennikarstwa, dla dziennikarzy starej szkoły – personifikacją upadku standardów tego zawodu.

8. Monika Olejnik

Złośliwi żartują, że prof. Środa dyskryminację kobiet potrafi zauważyć nawet w tym, że wśród piłkarzy na Euro 2012 nie było żadnej kobiety. Trudno się jednak dziwić, że pojawia się wszędzie tam, gdzie wypływa temat płci, bo jest dzisiaj zdecydowanie najbardziej rozpoznawalną i słuchaną twarzą polskiego feminizmu. Kongres Kobiet szykuje jej kandydaturę w wyborach prezydenckich w 2015 r., ale filozofka Środa ma szansę na głos nie tylko u feministek. Odważnie wypowiada się także w kwestiach Kościoła, edukacji, stanu polskich uczelni, aborcji, przemocy, rasizmu i polityki. Regularnie łaja w swoich felietonach prawicowych dziennikarzy, polityków, ale bez skrupułów potrafi też przyłożyć Kubie Wojewódzkiemu, premierowi Tuskowi i każdemu, kto choć przez chwilę będzie drwił z kobiet. Nie na darmo nazywają ją naczelną feministką kraju. Środę się czyta, cytuje, komentuje. Głos pani profesor w sprawie kobiet, polityki czy etyki ma niezmiennie potężną siłę rażenia.

9. Agnieszka Odorowicz

Urzędniczka ministerialna, dzięki której państwo stało się mecenasem sensownej kultury. To ona, lobbując w Sejmie, w znacznej mierze przyczyniła się do uchwalenia w 2005 r. nowej ustawy o kinematografii – powołującej do życia Polski Instytut Sztuki Filmowej i wprowadzającej nowy system finansowania produkcji. Teraz już drugą kadencję pełni funkcję dyrektora PISF. W tym okresie, po zapaści spowodowanej brakiem pieniędzy, produkcja w Polsce skoczyła do 40-50 filmów rocznie, a dzięki programom wspierania debiutów do głosu doszło nowe pokolenie reżyserów. W ostatnim roku Odorowicz zreformowała krytykowany przez środowisko system przyznawania dotacji. Nowy opiera się na decyzjach liderów komisji eksperckich. Sobie dyrektor zostawiła do rozdysponowania tylko 15 proc. budżetu, ale nikt nie ma wątpliwości, że jej pozycja jest bardzo silna. Przez krytyków bywa nazywana carycą polskiego kina. Ma olbrzymi wpływ na kulturę audiowizualną, a przez nią na kształt gustów i myśli Polaków.

10. Tomasz Lis

Od lat najbardziej rozpoznawalny dziennikarz w Polsce (dziewięć Wiktorów, trzy razy Dziennikarz Roku w konkursie „Press”). Ma wpływ, bo Polacy – kochając go czy nienawidząc – zawsze słuchają go z zainteresowaniem. Przez przeciwników uznawany za przywódcę antykaczystowskiej koalicji. Potrafi szokować – ostatnio okładką ze zdjęciem Jarosława Kaczyńskiego i tytułem „Dzień świra”.

Przez wielbicieli uważany za wyrocznię, a nawet kandydata do najwyższych urzędów. O jego popularności świadczy trzymilionowa publiczność programu „Tomasz Lis na żywo” (złośliwcy mówią, że gdy oglądalność spada, Lis zaprasza celebrytę i znów jest OK). Łączy prowadzenie programu w telewizji z szefowaniem tygodnikowi „Newsweek Polska”, jest także założycielem i współwłaścicielem serwisu NaTemat. Kojarzy się z sukcesem. Sam stał się celebrytą i bohaterem plotkarskich portali. Według „Forbesa” jest na 7. miejscu najcenniejszych gwiazd polskiego show-biznesu.

Bogusław Chrabota, juror konkursu, napisał o Lisie w uzasadnieniu swojego wyboru: „Największy z żyjących Polaków”.

11. Zygmunt Solorz-Żak

Wynegocjował i przeprowadził największe przejęcia we współczesnej historii gospodarczej Polski. Kupił od spółek skarbu państwa Polkomtel, operatora komórkowego sieci Plus. Blisko 14 mln klientów Polkomtelu dołączyło do medialnego królestwa inwestora: Telewizji Polsat i mającej 3,5 mln abonentów cyfrowej platformy satelitarnej Cyfrowy Polsat. Do tego trzeba doliczyć mobilny odpłatny multipleks w ramach cyfrowej telewizji naziemnej, który dopiero zaczyna rozwijać skrzydła. Spółki Solorza-Żaka prowadzą ambitny program budowy sieci dostępu do mobilnego internetu w superszybkiej technologii LTE. W przyszłości Solorz-Żak dostarczy także prąd – właśnie przejął kontrolę nad wysłanym przez skarb państwa na giełdę Zespołem Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin. Inna z firm Solorza-Żaka jest coraz bliżej zabudowania Portu Praskiego – atrakcyjnego kwartału miasta w samym sercu stolicy na prawym brzegu Wisły, obok Stadionu Narodowego i powstającej drugiej linii metra.

12. Jan Kulczyk

Numer jeden na liście 100 najbogatszych Polaków tygodnika „Wprost”. Wyceniony na 9,7 mld zł. Człowiek, który pomógł France Telecom wejść do prywatyzowanej Telekomunikacji Polskiej, zdobył koncesję i zbudował autostradę z Konina do Niemiec, przejął prywatyzowaną spółkę Lech Browary Wielkopolski i z udziałem koncernu SAB rozwinął w Kompanię Piwowarską. Nie ma Polaka, który jadąc autostradą, kupując samochód czy spotykając się przy piwie z kolegami, nie był klientem którejś z obecnych lub byłych firm Kulczyka. Ostatnio wspiera finansowo inicjatywy społeczne. W lipcu br. jego rekordowa dotacja 20 mln zł rozwiązała problemy z finansowaniem ekspozycji w budowanym w Warszawie Muzeum Historii.

13. Kuba Wojewódzki

Zawsze ceniłem sobie w show- -biznesie profesjonalizm, profesjonalizm i bardzo duże pieniądze – twierdzi Kuba Wojewódzki. Prawie codziennie na Pudelku pojawiają się informacje o jego młodych dziewczynach i luksusowych samochodach. W felietonach wyśmiewa prymitywizm polskich celebrytów. Ale między żartami o seksie i drwinami z Kingi Rusin uderza w poważne tony. Piętnuje polską zawiść, punktuje nietolerancję. Jest politycznym głosem młodej inteligencji, która boi się PiS, ale zawiodła się na PO. Już tylko 6 tys. kliknięć dzieli jego facebookowy fan page od dołączenia do grupy pięciu stron z milionem like’ów. W badaniach zawsze w czołówce celebrytów kształtujących opinie „wykształconych z dużych miast”.

14. Magda Gessler

Naczelna kucharka IV RP, „megacelebrytka o wielkim wpływie i słabych knajpach”, jak napisał o niej Bogusław Chrabota. Potrafi bluzgać, pluć zupą, niszczyć restauratorów, ale jednocześnie zmuszać ich do gotowania z wyobraźnią, a nie tylko wrzucania do garów kostek rosołowych, dań w proszku i mrożonek. Jedna z najjaśniejszych gwiazd stajni Miszczaka. Podobnie jak on albo wielbiona, albo nieznoszona. Od wielu miesięcy króluje na listach najbardziej znienawidzonych celebrytów, a jej wyprasowane Photoshopem zdjęcia budzą raczej powszechną wesołość. Nie zmienia to faktu, że jej programy kulinarne mają nieustannie wysoką oglądalność. Gessler powoli przekonuje Polaków, że oprócz sprzątania jedzenie, dobre jedzenie, stanowi o sensie ich istnienia, a los kucharki zalewającej się łzami nad kiepsko posiekaną cebulą czy uświnionym fartuchem wzrusza większość bardziej niż emocjonalna szamotanina pani Bovary.

15. Edward Miszczak

Przez wiele lat uważany za Midasa. Czego się tknie – zamienia w złoto. A dokładniej w złote polskie płynące wartką strugą na konta TVN. Od 15 lat jako dyrektor programowy stacji decyduje, co i kiedy wejdzie na antenę, kto i jak długo będzie ulubieńcem Polaków. Potrafi kreować gwiazdy i, jeśli okazują się nazbyt krnąbrne, bezwzględnie je niszczyć. W tym roku zrzucił z piedestału Szymona Majewskiego, za to ekspresowo wylansował Małgorzatę Rozenek. Ma ponadnormalne wyczucie rynku. Każdy wprowadzony przez niego zagraniczny format bije rekordy popularności: „Taniec z gwiazdami”, „Mam talent”, „X Factor” czy ostatnio „Perfekcyjną panią domu”. Idealny strateg czy kreator złego gustu? Zdaniem wielu to on odpowiada za ogłupianie Polaków. Co z tego, skoro i tak wszyscy te wyśmiewane programy oglądają. Chociaż oglądalność stacji w tym roku spada, sam Edward Miszczak wciąż przy Wiertniczej trzyma się mocno.

16. Leszek Czarnecki

Czwarty na liście najbogatszych Polaków „Wprost” Czarnecki to dziś znacznie więcej niż miliarder i wyjątkowo sprawny biznesmen. Założył fundację charytatywną, jest mistrzem Polski w nurkowaniu, a jego Getin przejął właśnie akta skandynawskiego banku DnB Nord. Samemu Czarneckiemu robienie pieniędzy przestało już jednak wystarczać – teraz chce je mądrze wydawać. Kontrolowany przez niego Getin Noble Bank właśnie przeznaczył 6 mln zł na program studiów o współczesnej Polsce na Oksfordzie, którymi kierować ma prof. Norman Davies. Dzięki tym pieniądzom studenci jednej z najlepszych uczelni, którzy potem mają szansę stać się wpływowymi osobistościami polityki i biznesu w swoich krajach, poznają historię Polski. Nie tylko tę trudną i burzliwą, ale też dotyczącą udanej transformacji, przedsiębiorczości i gospodarczych sukcesów. Wiele z nich ma szanse zaistnieć dzięki Czarneckiemu, bo bankier od lat wspiera młodych przedsiębiorców, finansując ich pomysły na biznes.

17. Maria Czubaszek

Za każdym razem, kiedy wokół jej nazwiska robi się gorąco, przekonuje, że wcale nie robi tego specjalnie. Po prostu nie lubi kłamać, więc kiedy ktoś ją pyta o zdanie w jakiejś sprawie, mówi prawdę. 73-letnia satyryczka i pisarka w tym roku co chwila wstrząsała opinią publiczną: stała się twarzą zwolenników aborcji, przekonywała, że należy wprowadzić w Polsce prawo do eutanazji, otwarcie mówiła o swoim ateizmie, a w obronie więzionych psów dała się przykuć łańcuchem do budy. Obaliła też tabu skalpela, bo w przeciwieństwie do młodych gwiazdek, które wstydzą się opowiadać o operacjach plastycznych, bez skrupułów przyznała się do usunięcia zmarszczek. Za odważne głoszenie poglądów nagrodzono ją Okularami Wolności, ale też potępiano, przede wszystkim z prawej strony sceny politycznej. Nie przejęła się, bo do wszystkiego podchodzi z charakterystycznym poczuciem humoru. Pewnie dlatego Polacy tak chętnie jej słuchają.

18. Krystyna Janda

Ja też tego nie pamiętam – miał powiedzieć Lech Wałęsa, kiedy w pierwszej scenie „Danuty W.”, wymieniając daty urodzin dzieci pary prezydenckiej, Krystyna Janda zapomniała tekstu. Zaczęła od nowa, ze sceny zeszła z brawami. To tylko jeden z głośnych spektakli jej prywatnego teatru. A Janda jest instytucją. Gra, reżyseruje, zarządza. Fundacja Krystyny Jandy na rzecz Kultury utrzymuje już nie tylko Polonię, lecz także Och-Teatr, którym kieruje jej córka Maria Seweryn. „Boska” z repertuaru Jandy stała się pierwszą od 50 lat sztuką wystawioną w Teatrze Telewizji na żywo. I zebrała przed telewizorami 2,7 mln widzów. Ulubiona aktorka Andrzeja Wajdy od lat prowadzi popularny blog.

19. Radosław Sikorski

Jednym wpisem na Twitterze szef dyplomacji potrafi postawić na nogi całą Polskę. I to nawet takim niedotyczącym polityki zagranicznej. Radosław Sikorski świetnie zna się choćby na tematyce gazowej, co udowodnił dzień przed ogłoszeniem przez PGNiG obniżki cen rosyjskiego gazu. Twittera uwielbia i gdyby tylko mógł, za jego pomocą uprawiałby politykę zagraniczną. Na razie tą drogą wpływa na opinie internautów.

Z głosem ministra Sikorskiego liczą się w Unii Europejskiej i na świecie. Po słynnym już berlińskim wystąpieniu szef dyplomacji wygłosił kolejne, tym razem w Oksfordzie. O nim też było głośno w Europie. Przekonywał Brytyjczyków do większej solidarności i wiary w Unię. Sikorski należy do elitarnych klubów i stowarzyszeń międzynarodowych. To w dużej mierze od niego zależy, jak Polska jest postrzegana za granicą. Ostatnio resort Sikorskiego zaliczał jednak poważne wpadki, z ujawnieniem wrażliwych danych białoruskich opozycjonistów na czele. Mimo to jego pozycji nic nie zagraża.

20. Jan Krzysztof Bielecki

Człowiek, który realnie rozdaje karty w polskiej gospodarce. Przyjaciel i najbliższy doradca Donalda Tuska. Mecze oglądane wspólnie z lóż stadionów i w zaciszu willi na Parkowej, a w tle – długie dyskusje o polityce. Jan Krzysztof Bielecki to autor i patron najważniejszych rządowych pomysłów gospodarczych. Jego opinia może oznaczać być albo nie być dla członków rządu. To właśnie przewodniczący Rady Gospodarczej przy premierze stoi za nowym projektem rządowym, powołaniem spółki Inwestycje Polskie, które Tusk ogłosił w drugim exposé. Bielecki ma też wiele do powiedzenia w sprawie spółek skarbu państwa. A może mieć jeszcze więcej, jeśli przez Sejm przejdzie nowa ustawa o nadzorze właścicielskim, która zmienia zasady wyłaniania ich władz. Były premier jest jednocześnie głównym adwersarzem prof. Leszka Balcerowicza w sporze o kształt i filozofię polityki gospodarczej.

21. Bogdan Zdrojewski

Objęcie przez niego stanowiska ministra kultury i dziedzictwa narodowego w 2007 r. było traktowane jako rodzaj politycznego zesłania. Zdrojewski szykował się bowiem do fotela ministra obrony narodowej. Jednak jako minister kultury znalazł sobie niszę, dzięki czemu udało mu się przetrwać w tym tak naprawdę trudnym resorcie rekordowo długo. Wielu jego poprzedników nie potrafiło dogadać się z humorzastymi i przeczulonymi na własnym punkcie środowiskami twórczymi, przez co szybko odchodzili ze stanowiska. Zdrojewski najwyraźniej umiał się z nimi ułożyć. Gdy więc Donald Tusk tworzył nowy rząd po wyborach w 2011 r., fotel ministra kultury znów powierzył Zdrojewskiemu, choć tajemnicą poliszynela było, że nigdy nie pałał do niego szczególną sympatią. W nominacji nie przeszkodziło nawet to, że Zdrojewski potrafi niekiedy pokazać polityczną niezależność, jak choćby wtedy, gdy na pogrzebie Janusza Kurtyki przepraszał w imieniu swojej formacji za wcześniejszą nagonkę na prezesa Instytutu Pamięci Narodowej.

22. Janina Ochojska

Każdego dnia jej Polska Akcja Humanitarna pomaga tysiącom potrzebujących na całym świecie. Jej pracę doceniają nie tylko nad Wisłą. W zeszłym roku odebrała prestiżową międzynarodową nagrodę Humanitarian Hero of the Year, a w ostatnich tygodniach rozpoczęła się budowa pierwszej studni PAH w Somalii.

23. Jerzy Baczyński

Od prawie 20 lat kieruje tygodnikiem „Polityka”, jednym z najbardziej opiniotwórczych mediów w Polsce. Wybrany na Dziennikarza 20-lecia Baczyński mimo trudnych rynkowych warunków potrafił obronić pismo przed tabloidyzacją i zachować wysokie standardy dziennikarstwa. Tytuł „Polityka” to wciąż symbol wysokiej jakości.

24. Prof. Michał Kleiber

Jeden z niewielu ludzi w Polsce mogących być łącznikiem między PiS a SLD. To dlatego, że był ministrem nauki w rządach Millera i Belki, a potem doradcą prezydenta Kaczyńskiego. Dyżurny kandydat na premiera potencjalnego rządu Pisolewu. Ostatnio wymieniany jako możliwy szef komisji badającej na nowo katastrofę smoleńską.

25. Jan Hartman

Każdym swoim publicznym tekstem wywołuje poruszenie. Z równą swobodą pisze o swoim ateizmie, antysemityzmie Polaków, filozofii, polityce i edukacji. Lewicowa Polska cytuje jego słowa jako swój głos, konserwatywna – po to, żeby się nawzajem straszyć. Pisze z polotem i udowania, że inteligentne teksty nie muszą być jednocześnie nudne.

26. Danuta Wałęsa

Tłumy na spotkaniach promocyjnych książki „Marzenia i tajemnice”. Najczęściej „zwykłe polskie kobiety”, które większość życia poświęciły, jak Danuta Wałęsa, rodzinie i roli domowej gospodyni. Wcześniej nie miały swojej rzeczniczki. Wałęsa dała im poczucie wartości. W tym roku najskuteczniejsza promotorka feminizmu w Polsce – tłumaczy Ewa Wanat.

27. Krzysztof Rybiński

Pierwsza Kasandra III Rzeczypospolitej. Profesor niestrudzenie ostrzegający nas przez „eurogeddonem”, czyli rozpadem strefy euro. W przeszłości główny ekonomista BPH i wiceprezes NBP. Pisze blog, niezliczone artykuły prasowe, wypowiada się w radiu i TV. Jest mistrzem w trafianiu do Kowalskiego ze skomplikowanym przekazem dotyczącym gospodarki.

28. Jan Czapiński

Jego „Diagnoza społeczna” stała się jednym z najbardziej znaczących punktów odniesienia w dyskusjach o problemach polskiego społeczeństwa – podkreśla Tadeusz Bartoś. Od 12 lat w swoich badaniach prof. Czapiński pokazuje, jak postrzegamy świat, na ile jesteśmy zadowoleni z życia i jak patrzymy w przyszłość. I udowadnia, że wcale nie jest tak źle.

29. Adam Boniecki

Rok temu władze zakonu marianów (Boniecki jest członkiem tego zgromadzenia) przykazały mu ograniczyć wystąpienia medialne do „Tygodnika Powszechnego”. Ale od tego czasu głos księdza brzmi jeszcze donośniej. Książka „Lepiej palić fajkę niż czarownice” stała się bestsellerem, na spotkania autorskie przychodzą tłumy, a felietony w „TP”są ciągle dyskutowane.

30. Jacek Żakowski

Jeden z ostatnich dziennikarzy, którzy udowadniają, że bycie popularnym nie wyklucza w Polsce bycia intelektualistą. Wywiadu nie odmawiają mu najbardziej znani. Stał się symbolem poważnej dyskusji – jako gość potrafi sprawić, że nawet telewizja śniadaniowa przez chwilę wydaje się mniej ogłupiająca.

31. Jacek Rostowski

Trzyma w ręku państwową kasę i już to wystarczy, by znajdował się w gronie najbardziej wpływowych ludzi w Polsce. Minister finansów decyduje, jakie płacimy podatki i na co pójdą pieniądze z budżetu. Jego głos liczy się też na forum unijnym, gdzie minister zgarnia pochwały za to, jak Polska radzi sobie z gospodarczym kryzysem.

32. Kazimierz Nycz

Jeśli polski Kościół ma twarz przyjazną Platformie Obywatelskiej, to jest nią kardynał Kazimierz Nycz. Metropolita warszawski jest na ty z prezydentem Komorowskim i dobrze żyje z platformianymi włodarzami stolicy. Nycz jest najbardziej perspektywicznym polskim hierarchą. Specjaliści spekulują, że ma duże szanse na posadę w Watykanie.

33. Nina Terentiew

Niegdysiejsza „caryca TVP”, od sześciu lat dyrektor programowa Polsatu. Kiedy przechodziła z Woronicza, spodziewano się, że ściągnie tam największe gwiazdy. Tymczasem Terentiew pracuje po cichu, ale skutecznie, bo w tym roku Polsat notuje ciągły wzrost oglądalności, a ona sama znów gra pierwsze skrzypce w show-biznesie.

34. Bronisław Komorowski

Jest czymś oczywistym, że urzędujący prezydent należy do osób najbardziej wpływowych w kraju. Dlaczego w rankingu jest tak nisko? Bronisław Komorowski postawił na prezydenturę wycofaną, w ramach której bywa najwyżej arbitrem rozsądzającym spory, a nie kimś forsującym swoje pomysły. Ta strategia ma pomóc mu podryfować w kierunku drugiej kadencji.

35. Adam Pieczyński

Stworzony i kierowany przez niego TVN 24 zmienił oblicze polskiej polityki. Stacja istnieje już 11 lat, jest liderem wśród telewizji informacyjnych, a życia bez niej nie wyobraża sobie już chyba żaden polityk. Nawet jeśli krytykują stację za zbytnią tabloidowość i prorządowość, karnie stawiają się na każde zaproszenie do studia.

36. Henryka Bochniarz

Już 13 lat szefowa PKPP „Lewiatan” angażuje się nie tylko w biznes. Wspiera też kulturę. Była współfundatorką nagrody literackiej Nike. Od kilku lat aktywnie działa w radzie programowej Kongresu Kobiet. Jej przykład przekonuje, że nie płeć, ale umiejętności powinny być przedmiotem oceny. Wystarczy kobietom dać szansę na tych talentów pokazanie.

37. Tomasz Sakiewicz

Jeszcze kilka lat temu nikt o zdrowych zmysłach nie zaliczyłby redaktora naczelnego „Gazety Polskiej” do osób wpływowych. Przełomem stała się katastrofa smoleńska, po której sprzedaż gwałtownie wzrosła, w całym kraju jak grzyby po deszczu zaczęły powstawać „kluby GP”, a Sakiewicz stał się jedną z najważniejszych osób dla środowiska pisowsko-smoleńskiego.

38. Adam Michnik

Jeszcze kilkanaście lat temu naczelny „Gazety Wyborczej” byłby w pierwszej trójce tego rankingu. Jego rola osłabła, nie jest już demiurgiem polskiej polityki, ale wciąż pozostaje postacią wpływową. Ma oddanych zwolenników i zaciekłych wrogów. Kiedy zabiera głos, natychmiast jest to oceniane i komentowane, nie tylko w Polsce.

39. Andrzej Klesyk

Prezes PZU. Jego firma wciąż dominuje na polskim rynku ubezpieczeń pod względem zysków i udziałów. Praktycznie każdy Polak był, jest lub będzie klientem tej firmy.

W tym roku Klesyk zasłynął zainicjowaną przez siebie debatą o fatalnej jakości edukacji na polskich uczelniach.

40. Zbigniew Lew-Starowicz

Chociaż na swój dorobek naukowy pracuje już niemal pół wieku, z każdym rokiem Polacy zadają mu więcej pytań. Seks coraz odważniej wkracza do publicznej przestrzeni, a Polacy coraz więcej chcą o nim wiedzieć. Profesor Lew-Starowicz tłumaczy więc, doradza, przestrzega, unikając przy tym taniej erotycznej sensacji.

41. Dorota Wellman

Co sprawia, że widzowie uwielbiają ją od ponad 10 lat? – Wykracza poza ramy zwykłej rozrywki – uważa Dominika Wielowieyska. Była już reżyserem, napisała książkę, zagrała w reklamie (gażę za kampanię oddała Fundacji TVN) i w filmie „Wałęsa” Andrzeja Wajdy, gdzie w roli Henryki Krzywonos będzie zatrzymywać tramwaje.

42. Paweł Lisicki

Tygodnik „Uważam Rze”, który wymyślił Lisicki, powstawał przy dwóch biureczkach w redakcji „Rzeczpospolitej”. Pismo okazało się strzałem w dziesiątkę, i to w czasach kryzysu mediów drukowanych. Szybko wskoczyło do czołówki najlepiej sprzedawanych tygodników w Polsce. Jest racjonalny i rzeczowy, ale nie boi się wygłaszać odważnych sądów.

43. Grzegorz Bierecki

Dwie trzecie posłów jest u niego na pensji” – śpiewał kiedyś zespół Kult. Słowa tej piosenki można odnieść do senatora PiS i byłego już prezesa SKOK Grzegorza Biereckiego. SKOK finansują media bliskie PiS, działalność wielu posłów partii jest uzależniona od pomocy SKOK. Podobno nawet prezes PiS jest zaniepokojony rosnącymi wpływami Biereckiego.

44. Arkadiusz Nowak

Od lat 90. pracuje z chorymi na AIDS. Założony przez niego ponad 20 lat temu, pierwszy w Polsce, ośrodek dla ludzi zakażonych wirusem HIV, to wciąż jedna z najlepszych placówek w kraju.

Odważnie wypowiada się na społeczne tematy, udzielił też najgłośniejszego ślubu roku Aleksandrze Kwaśniewskiej.

45. Tadeusz Isakowicz-Zaleski

Bodaj najbardziej znany polski Ormianin i jednocześnie ikona narodowej prawicy, felietonista „Gazety Polskiej” niekryjący sympatii dla PiS. Nawołuje do lustracyjnego samooczyszczenia duchownych i rozprawy z „mafią homoseksualną” w Kościele. Hierarchowie za nim nie przepadają. Nic dziwnego.

46. Janusz Palikot

Wydawało się, że będzie cudownym dzieckiem polskiej polityki i nowym mesjaszem lewicy. Po sukcesie, jakim było wejście do parlamentu z trzecim wynikiem, najwyraźniej brakuje mu pomysłu. Wiele zawdzięcza swoim radykalnym przeciwnikom, którzy robiąc z niego Czarnego Luda polskiej polityki, wciąż windują jego znaczenie.

47. Aleksander Kwaśniewski

Były prezydent nieco stracił ze swojego blasku. Zabolał go brak zainteresowania ze strony instytucji międzynarodowych, do kariery w których się przymierzał. Dziś uchodzi za wpływowego tylko w środowiskach lewicowych, uważany jest za tego, który jest w stanie pogodzić skłócone obozy pod znaku Janusza Palikota i Leszka Millera.

48. Rafał Ziemkiewicz

Niepokorna „kisielowa” natura. Nie przymila się do nikogo, nawet do swoich wyznawców. Wierni go słuchają i czytają, a on niestrudzenie jeździ po Polsce, by się z nimi rozmawiać. „Niewierni” też go zresztą słuchają – bo ma wiele do powiedzenia i nie unika konfrontacji. Jego książki zawsze trafiają na półki bestsellerów. Zdaniem Skiby, jeden z niewielu „po tamtej stronie”, którego daje się strawić.

49. Katarzyna Nosowska

Niepokorna „kisielowa” natura. Nie przymila się do nikogo, nawet do swoich wyznawców. Wierni go słuchają i czytają, a on niestrudzenie jeździ po Polsce, by się z nimi rozmawiać. „Niewierni” też go zresztą słuchają – bo ma wiele do powiedzenia i nie unika konfrontacji. Jego książki zawsze trafiają na półki bestsellerów. Zdaniem Skiby, jeden z niewielu „po tamtej stronie”, którego daje się strawić.

50. Waldemar Pawlak

Waldemar Pawlak w rządowych sporach z PO przynajmniej kilka razy był górą. Opłaciła się jego determinacja w złagodzeniu reformy emerytalnej wobec kobiet, wymógł ustępstwa na premierze w sprawie VAT kasowego, a ostatnio zagrał na nosie Jarosławowi Gowinowi w batalii o małe sądy. Nie zmiotły go taśmy Serafina, ma się dobrze i w samym PSL, i w koalicji.
Okładka tygodnika WPROST: 46/2012
Więcej możesz przeczytać w 46/2012 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 3
  • lol IP
    LOL nie ma już dziennikarzy sa za to pracownicy mediów
    • ania IP
      \"Decyduja jak myslimy \" ?!!!!!!!!!!!!!!!!!!! HAHA to chyba jakiś żart poziom dziennikarstwa w Polsce jest bardzo niski i ludzie o tym wiedzą. Pani Olejnik robi wywiady głównie z samą sobą z dodatkiem taniego efekciarstwa po jej rozmowach nic nigdy nie wynosiłam, po prostu pustka intelektualna więc przestałam ogladać reszta pismaków nie lepsza więc telewizor poszedł na smietnik
      • jurew IP
        pewnie w marzeniach niedościgłych mediów, ale żeby jeszcze za to płacić? to niech te gwiazdy dopłacą za łaskę czytania