Leszek Miller: Sprytny ruch Ziobry. Musi doskonale pamiętać sprawę Edwarda Mazura

Leszek Miller: Sprytny ruch Ziobry. Musi doskonale pamiętać sprawę Edwarda Mazura

Leszek Miller
Leszek Miller Źródło: PAP / Mateusz Marek
Nie trzeba być byłym ministrem sprawiedliwości, by ograć system. Edward Mazur nie był urzędnikiem państwowym, po prostu mieszkał w USA, znał tamtejsze prawo i miał bardzo skutecznych prawników. (...) Chciałbym zobaczyć Ziobrę na ławie oskarżonych, ale obawiam się, że do tego nigdy nie dojdzie. A przecież można było go zatrzymać pod jakimkolwiek zarzutem, choćby przechodzenia na czerwonym świetle, wiedząc, że będzie chciał uciec – mówi w rozmowie z „Wprost” były premier i były przewodniczący SLD Leszek Miller.

Agnieszka Niesłuchowska, „Wprost”: Departament Stanu USA, powołując się na poufność danych dotyczących wydawanych wiz, odmówił określenia, w jakim trybie do Stanów Zjednoczonych przybył Zbigniew Ziobro. Były minister sprawiedliwości może czuć się bezpiecznie pod parasolem amerykańskiej administracji?

Leszek Miller: Administracja amerykańska – ani prezydent USA, ani Marco Rubio, ani ktokolwiek inny z polityków – na tym etapie ma niewiele do rzeczy. Pierwszy krok to kwestia orzeczenia sądowego. Wbrew temu, co zapowiada polski minister sprawiedliwości, wniosek o ekstradycję w celu wydania Ziobry może zostać złożony dopiero w momencie, gdy orzeczenie Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotowa stanie się prawomocne. A to nie nastąpi ani dzisiaj, ani w najbliższych dniach. Wiemy już, że Sąd Okręgowy ma rozpoznać zażalenia obrońców na postanowienie sądu rejonowego dopiero we wrześniu. Dopiero wtedy wniosek może zawędrować za ocean. Tam będzie go rozpatrywał sąd federalny, który nie rozstrzyga o winie, tylko o samej dopuszczalności ekstradycji.

Co się stanie, jeśli amerykański sąd stwierdzi, że nie widzi podstaw do odesłania Ziobry do Polski?

Wówczas sprawa kończy się definitywnie. Na tym etapie ani Sekretarz Stanu, ani żaden inny urzędnik w Stanach Zjednoczonych nie może już nic z tym zrobić. Zbigniew Ziobro doskonale musi pamiętać sprawę Edwarda Mazura.

Sam składał wniosek o jego ekstradycję, ale sąd uznał argumentację za słabą i niespójną.

Artykuł został opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Wprost.

Aktualne cyfrowe wydanie tygodnika dostępne jest w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.