Pijany duchowny przyszedł na komendę i... stracił prawo jazdy

Pijany duchowny przyszedł na komendę i... stracił prawo jazdy

Duchowny może stracić wolność (fot. sxc.hu) / Źródło: FreeImages.com
Duchowny chciał sprawdzić,czy jako kierowca nie przekroczył limitu punktów karnych. W tym celu pojechał na komendę w Kędzierzynie-Koźlu. Ponieważ był pijany, funkcjonariusze zatrzymali prawo jazdy duchownego.
Do zdarzenia doszło przed kilkoma dniami - informuje gazeta.pl. Według tego źródła, na komisariacie w Kędzierzynie-Koźlu pojawiła się osoba w stroju duchownym, która chciała sprawdzić, czy nie przekroczyła limitu punktów karnych. Okazało się, że nie, ale policjanci i tak zatrzymali duchownemu prawo jazdy.

Okazało się bowiem, że mężczyzna był pijany. Miał w wydychanym powietrzu ponad dwa promile alkoholu. Jak informuje Policja, duchownemu zostanie postawiony zarzut prowadzenia auta pod wpływem alkoholu, za co grozi kara do dwóch lat pozbawienia wolności.

Duchowny nie został aresztowany, został przez kogoś odebrany z komisariatu.

zew, gazeta.pl

Czytaj także

 24
  • aga IP
    to on PRZYSZEDŁ (jak w tytule) czy PRZYJECHAŁ (jak w tekście)
    • Obserwator IP
      Dostanie karę 80 godz pracy społecznej i będzie OK.. A policjanci burę.
      • bn IP
        Oto wiadomość wagi światowej z WPROST
        • pisiorek IP
          to jest wlasnie prawdziwy (wedlug kaczora) polski(?????) patriota-nawalony,prowadzacy samochod po pijaku i w koloratce!!!!!!!!!!!!moze biedak pomyslal,ze jest juz w warszawie albo w krypcie wawelskiej,zeby zlozyc hold \"prezydencikowi tysiaclecia\"??????? -podziekowac za szereg lask plynacych od pis-dzielcow na watykanska holote????
          • bez-nazwy IP
            Tak jest w Tym kraju, takich mamy kler i takich bylejakich polityków