Graś o kampanii PiS-u: te oskarżenia, podjazdy, tajemnicze ulotki...

Graś o kampanii PiS-u: te oskarżenia, podjazdy, tajemnicze ulotki...

Dodano:   /  Zmieniono: 8
Paweł Graś (fot. Wprost) / Źródło: Wprost
- Uzyskaliśmy nie najlepszy wynik, ale to było do przewidzenia. Nie od dziś wiadomo, że Podkarpacie to bastion PiS- powiedział w wywiadzie udzielonym dla radia TOK FM, rzecznik rządu Paweł Graś odnosząc się do przegranych przez PO wyborów uzupełniających do Senatu na Podkarpaciu.
Kandydat PiS wygrał wybory uzupełniające do Senatu na Podkarpaciu. Zdzisław Pupa uzyskał 60, 84 proc. głosów. Kandydat PSL wspierany przez PO, Mariusz Kawa, uzyskał 21,33 proc. głosów. Kandydat Solidarnej Polski Kazimierz Ziobro otrzymał 11,09 proc. głosów.

Jak zauważył rzecznik rządu, biorąc pod uwagę skalę zaangażowania największej partii opozycyjnej w wybory, ich kandydat i tak nie uzyskał spodziewanego wyniku.

- Była wielka mobilizacja, wielokrotne wizyty prezesa Kaczyńskiego i całej wierchuszki partyjnej. A frekwencja wyniosła jedynie 16 proc. - stwierdził Graś. 

Gość radia TOK FM skomentował również sposób prowadzenia kampanii przez PiS. - Te oskarżenia, podjazdy, tajemnicze ulotki... Widać, że to staje się to coraz bardziej popularna metoda - powiedział. 

Rzecznik rzadu odniósł się też do wywiadu jakiego Jarosław Kaczyński udzielił dla "Rzeczypospolitej" w którym  m.in. pytał o przeszłość niektórych członków polskiego biznesu.  - To był wywiad przygotowany na zimno, wynikający z politycznej kalkulacji. Widać, że Jarosław Kaczyński znalazł nowego wroga, to część polskich przedsiębiorców. Naprawdę istotne w jego planie jest powiedzenie przedsiębiorcom: Nie wszyscy jesteście źli, ale o tym, kto jest dobry, będę decydował ja. To jak powiedzenie: Pociąg jest gotowy, mamy jeszcze kilka miejscówek do wykupienia, więc ustawcie się w kolejce, bo jak nie wykupicie tych miejscówek, to będzie źle - powiedział. 

mz, TOK FM
 8

Czytaj także