Posłanka PO: referendum w Warszawie? Strata pieniędzy...

Posłanka PO: referendum w Warszawie? Strata pieniędzy...

Dodano:   /  Zmieniono: 25
Julia Pitera (fot. Wprost) / Źródło: Wprost
"Awanturą" i "stratą pieniędzy" nazwała posłanka PO Julia Pitera organizację referendum w Warszawie. 13 października warszawiacy w referendum będą mogli odwołać prezydent stolicy Hannę Gronkiewicz-Waltz.
- Mam nadzieję, że warszawiacy zrozumieją jedno, jeśli się idzie do wyborów, to się ma alternatywę. Tu mamy do czynienia z sytuacją, że my nie wybieramy. Tu jest zrobiona awantura po to, żeby odwołać na niepewną przyszłość, bo nie wiadomo co będzie. Dla mnie nie pójście na referendum będzie sytuacją, w której powie się "nie" ludziom, którzy na rok przed wyrobami robią awanturę, która będzie kosztowała ponad dwa miliony złotych - przekonywała Pitera (wcześniej prezydent Bronisław Komorowski zadeklarował, że nie weźmie udziału w referendum. Z kolei Donald Tusk zachęcał wszystkich, którzy są zadowoleni ze sposobu sprawowania urzędu przez Gronkiewicz-Waltz żeby zrezygnowali z udziału w referendum.
Referendum w Warszawie będzie ważne jeżeli weźmie w nim udział przynajmniej 3/5 wyborców, którzy brali udział w ostatnich wyborach prezydenta stolicy. Referendum w sprawie odwołania prezydent stolicy odbędzie się 13 października. Referendum zorganizowano na wniosek Warszawskiej Wspólnoty Samorządowej kierowanej przez burmistrza Ursynowa Piotra Guziała.

arb, Program III Polskiego Radia
+
 25

Czytaj także