Na zakręcie

Na zakręcie

Dodano:   /  Zmieniono: 
Przed premierą „Wałęsy. Człowieka z nadziei” z odtwórczynią roli Danuty Wałęsy, Agnieszką Grochowską, rozmawia Krzysztof Kwiatkowski.

Andrzej Wajda chciał opowiedzieć o wydarzeniach Sierpnia z perspektywy Danuty Wałęsy. Żałuje pani, że ta koncepcja nie przetrwała?

Pani Danuta zasługuje na film. To wspaniała, dzielna kobieta, która niejedno przeżyła, ale zawsze, nawet w najtrudniejszych chwilach, wspierała męża. Potrafiła opanować własny strach i nigdy nie zamknęła drzwi domu na klucz, gdy wychodził do stoczni na strajk. Dała mu wolność. Ale zgadzam się, że najpierw trzeba było sportretować Lecha Wałęsę. Dobrze, że to on jest w filmie najważniejszy. A moja bohaterka żyje w jego cieniu. Obserwuje wszystko, co się dzieje, dbając o rodzinę. W pewnym momencie zorientowałam się, że i ja w czasie zdjęć świadomie pozostawałam w cieniu Roberta Więckiewicza. Nie chciałam nikogo absorbować swoją osobą. Po planie biegały dzieci, które z nami grały, starałam się to wszystko ogarnąć. A w czasie ujęć nie miałam nawet chwili, żeby odetchnąć. I podobało mi się to. Grałam przecież kobietę, która nigdy nie miała czasu myśleć o sobie.

Jak Danuta Wałęsa przyjęła pani rolę?

Więcej możesz przeczytać w 40/2013 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Czytaj także