Szarmancki tyran

Szarmancki tyran

Dodano:   /  Zmieniono: 
Dla dziennikarzy przewidywalny, że aż nudny. Dla kobiet pełen wdzięku. Piłkarze znają jego inną, mniej łagodną stronę. Jaki jest Adam Nawałka?

Już przed ligowym meczem Górnika z Jagiellonią Adam Nawałka wiedział, że robotę selekcjonera reprezentacji Polski ma w kieszeni. Podobno nawet powiedział o tym swoim piłkarzom. A potem usiadł na ławce jakby nigdy nic. Może tylko bardziej męczyło go zainteresowanie operatorów, którzy częściej niż zwykle kierowali na niego oko kamery. Gdy już w doliczonym czasie gry przy prowadzeniu Górnika Alexis Norambuena z Jagiellonii sfaulował Prejuce’a Nakoulmę, ten nie wytrzymał i zaatakował rywala. Dostał czerwoną kartkę, kolegom z drużyny się to nie spodobało. Zaczęła się przepychanka pod linią boczną.

Wtedy do akcji wkracza Nawałka. Wchodzi w sam środek regularnej już bójki i odciąga swoich piłkarzy. Kierownika drużyny łapie za fraki i wyprowadza do szatni. – Gdy zaczęła się ta scysja słowno-ręczna, wszyscy zawodnicy Górnika ruszyli bronić Nakoulmy. Dla Nawałki jedność w drużynie to świętość, ale przecież przed kamerami nie mógł się szarpać ani rozpychać. Tonował nastroje – mówi rzecznik Górnika Zabrze Jerzy Mucha. Cały Nawałka. W mediach spokojny, aż nudny, na boisku nie potrafi okiełznać temperamentu.

Twarda ręka, spodnie w kancik

Więcej możesz przeczytać w 45/2013 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

Czytaj także

 0

Czytaj także