Niepodległość na raty

Niepodległość na raty

Dodano:   /  Zmieniono: 
11 listopada jako Święto Niepodległości zaczęliśmy obchodzić późno i przez przypadek.

Przyłączamy Ostrawę do Polski – oświadcza osłupiałym czeskim urzędnikom Bolesław Włodek, nauczyciel stojący na czele trzyosobowej delegacji Polaków. Jest środowe przedpołudnie, 30 października 1918 r. Polacy przyszli do ratusza w Ostrawie, by w imieniu Rady Narodowej z Cieszyna oświadczyć, że miasto będzie należało do Rzeczypospolitej. W odpowiedzi słyszą jednak, że dzień wcześniej władze miejskie ogłosiły już przynależność do nowo utworzonego państwa czechosłowackiego. W tej sytuacji przepraszają za nieporozumienie i wychodzą. Zszokowany Ferdinand Pelc, wiceprzewodniczący Zemskiego Národnígo Výboru pro Slezsko, notuje: „Było jasne, że jeśli Polacy odważyli się przyjść do Ostrawy, najbardziej czeskiej gminy w rejonie, która nigdy nie miała polskiej większości ani władzy, zapewne pójdą bezwzględnie wszędzie”. Zdarzenia z Ostrawy pokazują, w jakich warunkach odbywa się powstawanie nowych krajów, wyłaniających się z kurzu I wojny światowej. W wyścigu do niepodległości liczył się każdy dzień. Który z nich można uznać za dzień odzyskania niepodległości? Przez lata to wcale nie było oczywiste.

7 października – Niech żyje monarchia

Więcej możesz przeczytać w 45/2013 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

Czytaj także

 0