Tajemnica z ambasady USA

Tajemnica z ambasady USA

Dodano:   /  Zmieniono: 18
fot. 123RF
Lokalna aferka urosła do gigantycznego śledztwa dotyczącego korupcji w szpitalach w całej Polsce. W rozpracowaniu tej historii pomaga nawet FBI.
Korumpowanie lekarzy, dyrektorów szpitali, a nawet polityków zajmujących się medycyną. Po cichu trwa jedno z największych śledztw dotyczących korupcji w służbie zdrowia. Ale wszystko zaczynało się dość niewinnie, w 2006 r. w Olsztynie. Tamtejsza delegatura ABW wszczęła rozpracowanie operacyjne w sprawie korupcji w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym. Głównym podejrzanym była Bożena M., dyrektor placówki.

Według materiałów operacyjnych miała przyjmować łapówki od przedstawicieli firm medycznych. Jednym z takich „prezentów” był wyjazd do USA. Ten trop zaprowadził prokuratorów w 2007 roku do ambasady USA. Tam dzięki pomocy agenta FBI przesłuchali Amerykanina, przedstawiciela jednej z firm medycznych zza Atlantyku. Mężczyzna mimo że nie musiał zeznawać, opowiedział śledczym co wie na temat Bożeny M. Kiedy skończył wypalił: - Mam ciekawsze informacje.

I zaczął mówić o korupcji w polskiej medycynie. Wymieniał nazwiska lekarzy, dyrektorów, a nawet polityków z pierwszych stron gazet. Z opowieści Amerykanina rysował się obraz skorumpowanego środowiska medycznego, które jego koncern kupował dzięki specjalnemu funduszowi przeznaczonemu na łapówki. Zapisane na płycie CD, zeznania Amerykanina w 2007 roku trafiły do centrali ABW. Co polski kontrwywiad zrobił z płytą?

Więcej w najnowszym numerze Wprost.

Najnowszy numer "Wprost" od jutra będzie  dostępny w formie e-wydania .  
Najnowszy "Wprost" będzie także dostępny na Facebooku .  
"Wprost" jest dostępny również w wersji do słuchania .
 18

Czytaj także