Jak Donald Tusk szukał ministrów - rekonstrukcja rekonstrukcji

Jak Donald Tusk szukał ministrów - rekonstrukcja rekonstrukcji

Dodano:   /  Zmieniono: 3
Donald Tusk (fot. BURZYKOWSKI / Newspix.pl) / Źródło: Newspix.pl
Kandydaturę nowego ministra finansów Donald Tusk zaakceptował kilkanaście godzin przed ogłoszeniem nominacji, z innymi ministrami rozmawiał wcześniej. Najszybciej zdecydował się na dwójkę europosłów Lenę Kolarską-Bobińską, która zastąpi Barbarę Kudrycką i Rafała Trzaskowskiego, który obejmie fotel ministra administracji i cyfryzacji. Ich premier przekonywał już dwa tygodnie przed ogłoszeniem nazwisk nowych ministrów.
Tygodnik "Wprost" rekonstruuje rekonstrukcję rządu.

Wtorek, kilkanaście minut przed konferencją prasową, na której Donald Tusk ma ogłosić kształt rekonstrukcji swego gabinetu. Nowi członkowie rządu spotykają się z premierem i jego współpracownikami w małej sali Kancelarii Premiera. Tusk do końca ukrywa nazwiska nowych ministrów, nawet sami zainteresowani nie znają pozostałych nominacji. Wprawdzie większość z nich podał wcześniej „Wprost”, ale wielu polityków PO niesłusznie uważa, że to jedynie dziennikarska giełda.

- Ten sympatyczny, młody człowiek jest od Igora Ostachowicza czy od Pawła Grasia? - pyta dyskretnie jeden ze świeżo upieczonych ministrów. Pokazuje na Mateusza Szczurka, który ewidentnie w tym gronie nikogo nie zna i który trzyma się trochę z boku.

Za chwilę premier ogłosi, że to nowy minister finansów.

Podobne faux pas spotyka Macieja Grabowskiego. Większość obecnych myśli bowiem, że będzie on ministrem finansów, gdyż dotychczas był on wiceszefem tego resortu. Niespodziewanie okazuje się jednak, że ma on objąć resort środowiska.

Ta scena doskonale oddaje atmosferę, w jakiej dokonywała się zapowiadana przez premiera od miesięcy rekonstrukcja rządu. Trudno powiedzieć, w jakim stopniu jej kształt jest wynikiem jego autorskiej koncepcji, a na ile trudnych okoliczności, które sprawiły, że co najmniej kilka osób odmówiło wejścia do rządu. Jedno jest pewne: to nie jest zmiana na miarę nowego otwarcia. Raczej reanimacja rządu zderzaków.

To prawda: większość nazwisk budzi umiarkowany optymizm. Rządowego awansu Elżbiety Bieńkowskiej nie krytykuje nawet opozycja. Nowa minister edukacji Joanna Kluzik-Rostkowska, wieloletnia dziennikarka, zapewne lepiej poradzi sobie z mediami, niż poprzedniczka. Z kolei Maciej Grabowski pewnie skuteczniej zawalczy o sprawę gazu łupkowego niż dotychczasowy minister środowiska Marcin Korolec. To jednak nie zmienia faktu, ze żaden z nich nie będzie dla Donalda Tuska prawdziwym politycznym partnerem. Żaden nie weźmie na klatę kryzysowej sytuacji. I żaden nie zapewni nowej jakości rządzenia, której na dwa lata przed wyborami tak bardzo premierowi potrzeba.
 
- Proszę was o dyskrecję, ale na ministra finansów zdecydowałem się wczoraj - mówił na zamkniętym posiedzeniu zarządu PO w dniu ogłoszenia nominacji Donald Tusk.

Więcej o kulisach rekonstrukcji w tekście Agnieszki Burzyńskiej w najnowszym numerze tygodnika "Wprost".

Najnowszy numer "Wprost" od jutra będzie  dostępny w formie e-wydania .  
Najnowszy "Wprost" będzie także dostępny na Facebooku .  
"Wprost" jest dostępny również w wersji do słuchania .

 3

Czytaj także