Leśnicy zadecydowali w sprawie odstrzału bobrów. „To wielka sprawa”

Leśnicy zadecydowali w sprawie odstrzału bobrów. „To wielka sprawa”

Nadleśnictwo Józefów nie odstrzeli bobrów
Nadleśnictwo Józefów nie odstrzeli bobrów Źródło: Shutterstock
Leśnicy z Józefowa najpierw twierdzili, że odstrzał 70 procent populacji bobrów to jedyne wyjście i nie ma „skutecznych alternatywnych metod działania”. Dlatego wnioskowali do RDOŚ o zgodę na zabicie zwierząt. Gdy jednak sprawa zyskała rozgłos, zmienili zdanie. – Wniosek został wycofany – mówi nam wiceminister Mikołaj Dorożała.

Wniosek Nadleśnictwa Józefów trafił do lubelskiego Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska na początku lutego. Leśnicy wystąpili wówczas o zgodę na „wykonanie czynności zakazanych w stosunku do dziko występujących zwierząt objętych ochroną gatunkową”. Konkretnie chodziło o odstrzał 35 bobrów i rozbiórkę siedmiu tam bobrowych w leśnictwach Dębowce i Kalina. Jak twierdzili leśnicy, zabicie zwierząt to „środek ostateczny wnikający z braku skutecznych alternatywnych metod działania”.

Odstrzał miał zdaniem leśników zabiegać miał zapobiegać „dalszemu powstawaniu szkód”. Argumentowali, że jeśli myśliwi bobrów nie odstrzelą, to szkody będą narastać, działanie zwierząt może prowadzić między innymi do uszkodzenia mostów, dróg i przepustów, przerwania linii energetycznej. Sam odstrzał miał być prowadzony w sposób „kontrolowany i punktowy” i nie stanowić zagrożenia dla „zachowania właściwego stanu ochrony populacji bobra europejskiego”.

Myśliwi mieli zabić większość, bo około 70 procent populacji bobrów w tamtym rejonie.

Artykuł został opublikowany w 14/2026 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.