Jednym z nich jest właśnie protokół w sprawie rejestrów uwalniania i transferu zanieczyszczeń, podpisany do konwencji z Aarhus z 1998 r. o dostępie społeczeństwa do informacji w sprawach środowiska.
Jak powiedział przedstawiciel Centrum Prawa Ekologicznego Jerzy Jendrośka, taki rejestr jest bardzo istotnym narzędziem zapobiegania zanieczyszczeniu środowiska. "Chodzi o to, aby mając wiedzę o niebezpiecznych odpadach, zapobiegać ich dalszemu powstawaniu. Jak wskazują doświadczenia amerykańskie (w USA istnieje już taki rejestr), zakłady pod wpływem presji społecznej podejmują działania w celu zmniejszenia produkowanych szkodliwych substancji chemicznych" - wyjaśnił Jendrośka.
Największe polskie firmy będą musiały informować o produkowanych niebezpiecznych dla środowiska substancjach już od przyszłego roku. "Będzie to na razie ograniczona wersja rejestru, dotycząca zakładów wymagających tzw. zintegrowanego pozwolenia (reguluje ono działalność gospodarczą w istotny sposób wpływającą na środowisko)" - powiedział Jendrośka. Do 2007 r. rejestr ma zostać rozbudowany. Znajdą się w nim wtedy informacje o działalności firm, o produkowanych substancjach i ich ilości, a także o tym, gdzie zostały wyemitowane.
sg, pap