Dramatyczny list ws. górników z Sosnowca

Dramatyczny list ws. górników z Sosnowca

Dodano:   /  Zmieniono: 2
Dramatyczny list ws. górników z Sosnowca (fot.sxc.hu)
W liście do Ewy Kopacz, wiceprzewodnicząca WZZ "Sierpień 80" Elżbieta Fornalczyk pisze: "Nie ma nic gorszego, niż niemożność zapewnienia dziecku jedzenia". I prosi szefową rządu w imieniu żon górników z kopalni Kazimierz-Juliusz z Sosnowca o zainteresowanie się sytuacją rodzin górniczych - podaje TVN24.
Ponad 150 górników z kopalni w Sosnowcu protestuje, domagając się m.in. wypłaty zaległych wynagrodzeń. Są wspierani przez żony i dzieci. W sprawę zaangażował się wojewoda, który w czwartek rozmawiał z Ewą Kopacz. Premier miała zadeklarować "osobiste zaangażowanie w rozwiązanie problemów kopalni".

"Zwracam się do Pani Premier jak kobieta do kobiety. I proszę, apeluję, aby zechciała się Pani zainteresować prawdziwymi dramatami rodzin górników zmuszonych do protestu w obronie Kopalni Węgla Kamiennego „Kazimierz-Juliusz” w Sosnowcu" - takimi słowami swój list zaczęła Fornalczyk.

Następnie pisze, że zwraca się do premier jako "żona, mama i babcia" i jako działaczka, która broniła praw pracowniczych. "Dziś nie mogę spokojnie i bezczynnie obserwować krzywdy, jaka dzieje się rodzinom górniczym z ostatniej w Sosnowcu kopalni" - napisała wiceprzewodnicząca WZZ "Sierpień 80".

"Nie ma nic gorszego, niż niemożność zapewnienia dziecku jedzenia. Nie ma! Dorosły wytrzyma uczucie głodu, ale żaden rodzic nie powstrzyma świadomości, że jego dziecię jest głodne, a on czy ona nie może nic zrobić, bo portfel jest pusty" - pisze Fornalczyk. "Oni nie chcą nic za darmo. Chcą płacy za swą – powiedzmy szczerze – ciężką i niebezpieczną pracę (…) Pracy, która wręcz jest służbą dla Polski, bo stanowi znaczący element polityki bezpieczeństwa energetycznego kraju" - można przeczytać w liście.

TVN24
 2

Czytaj także