Kolin pomścimy?

Dodano:   /  Zmieniono: 
Czterokrotnie mniejsze od Polski Czechy przyciągają ponad dwa razy więcej zagranicznych inwestycji. Ośmiokrotnie mniejsza od Polski Słowacja, tyle samo ile nasz kraj. Straciliśmy nie tylko jednorazowo miliardy złotych, ale też stałe wpływy z eksportu i tysiące miejsc pracy.
Toyota i PSA na siedzibę swojej nowej fabryki wybrały czeskie miasteczko Kolin. W ten sposób Polska straciła inwestycję wartą 1,5 mld euro. Peugeot woli wybudować nowe, warte 700 mln euro zakłady w słowackiej Trnawie niż w Polsce.

Rząd twierdzi, że wyciągnął wreszcie wnioski z inwestycyjnych porażek. Korzystając z doświadczeń Czechów i Słowaków stworzył program mający przyciągnąć zagranicznych inwestorów. Powołany niedawno rzecznik inwestorów ma dbać o interesy zagranicznych firm, ingerować między innymi w kompetencyjne spory, które skutecznie odstraszały inwestorów. Firmy będą mogły liczyć na publiczną pomoc, na przykład przy wykupie gruntów czy rozbudowie infrastruktury. Zmiana nastawienia do inwestorów zaczyna powoli przynosić efekty. Koreańska LG planuje u nas zbudować fabrykę telewizorów, KIA Motor rozważa produkowanie w Polsce samochodów. Plany inwestycyjne związane z naszym krajem mają także Elektrolux, Samsung i Finnforest.

Aby inwestorzy chętnie lokowali swoje pieniądze w Polsce, tworząc zachęty dla firm zagranicznych nie można zapomnieć o poprawie klimatu dla przedsiębiorczości: zmniejszeniu obciążeń fiskalnych, zliberalizowaniu kodeksu pracy, poprawie infrastruktury. Wydaje się, że rząd już to wie. Szkoda, że mądry staje się dopiero po szkodzie.

Sergiusz O. Sachno