Kłopotek: Jesteśmy przyzwyczajeni do numerów wycinanych przez koalicjanta

Kłopotek: Jesteśmy przyzwyczajeni do numerów wycinanych przez koalicjanta

Dodano:   /  Zmieniono: 12
Eugeniusz Kłopotek (fot. Wprost) / Źródło: Wprost
- Jesteśmy przyzwyczajeni do zaskakujących numerów wycinanych przez naszego partnera koalicyjnego - powiedział na antenie TVN 24 Eugeniusz Kłopotek z PSL. Skomentował w ten sposób wczorajsze dymisje w rządzie dokonane przez Ewę Kopacz, o których wicepremier Janusz Piechociński (PSL) dowiedział się godzinę przed konferencją premier.
Kłopotek dodał, że późne poinformowanie PSL o zmianach nie było przyjemne. Stwierdził też, że do rekonstrukcji powinno było dojść od razu po aferze, czyli rok temu.  - Teraz ona niewiele pomoże w całej sprawie - powiedział. 

Zdaniem Kłopotka "straty będą", ale możliwe jest ich zmniejszenie. - Mam nadzieję, że nasz partner koalicyjny to rozumie - dodał. Stwierdził też, że z powodu dymisji "sympatii wyborców nie przybędzie".  Dodał, że PO traci poparcie z powodu wielu niedotrzymanych obietnic.

- Ludzie oczekują decyzji, które im coś dadzą, niż tego, że zmienimy jednego ministra na drugiego na trzy miesiące przed wyborami - powiedział Kłopotek. Stwierdził też, że PSL znajdzie się w Sejmie w kolejnej kadencji, ale nie jest pewien, czy będzie tworzyć rząd.

Rekonstrukcja rządu

Premier Ewa Kopacz 10 czerwca poinformowała, iż odbyła rozmowy z osobami nagranymi na taśmach ujawnionych w ubiegłym roku przez "Wprost". Podkreśliła, że za aferę nie może być obwiniana PO. - Nie pozwolę na grę taśmami w kampanii - tłumaczyła.  Kopacz poinformowała, iż rezygnację z pełnionych funkcji złożyli ministrowie: Bartosz Arłukowicz, Andrzej Biernat, Włodzimierz Karpiński oraz wiceministrowie Rafał Baniak, Stanisław Gawłowski, Tomasz Tomczykiewicz, a także prof. Jan Vincent Rostowski. Premier oświadczyła też, że Radosław Sikorski zadeklarował, iż zrezygnuje z funkcji marszałka Sejmu. Tuż po konferencji prasowej kancelaria premier oświadczyła, iż rezygnację z funkcji koordynatora służb specjalnych złożył Jacek Cichocki.

TVN 24, Wprost.pl
 12

Czytaj także