Przed tygodniem Libia, jeszcze niedawno oskarżana przez Zachód o wspieranie międzynarodowego terroryzmu, zaskoczyła świat i ogłosiła, po 9-miesięcznych tajnych negocjacjach z USA i Wielką Brytanią, że rezygnuje z rozwijania i posiadania broni masowego rażenia. Strona libijska wyraziła gotowość podpisania dodatkowego protokołu do międzynarodowego Układu o Nierozprzestrzenianiu Broni Jądrowej (NPT). Protokół oznacza, że inspektorzy MAEA będą mogli dokonywać niezapowiedzianych inspekcji w libijskich obiektach atomowych.
Trypolis ogłosił, że w zamian oczekuje poprawy stosunków handlowych i dyplomatycznych ze światowymi mocarstwami.
W pierwszej reakcji prezydent USA George W. Bush pochwalił decyzję Libii. Powiedział, że jej "dobra wola będzie odwzajemniona", dając do zrozumienia, że kraj ten może liczyć na pełną normalizację stosunków z USA.
em, pap