Pozwy zostały rzucone

Pozwy zostały rzucone

Dodano:   /  Zmieniono: 
- Oczekuję na skierowanie do sądu tych spraw, o których powiedziałem, przez Marka Króla i bardzo na to liczę. Bo to jest czas, w którym powinniśmy rzeczywiście pogadać szczerze - to słowa Aleksandra Kwaśniewskiego wypowiedziane podczas programu "Prosto w oczy". Prośba prezydenta została spełniona.
"Rozmowa" teraz będzie się toczyła na sali sądowej. Jej przedmiotem będą dwie wypowiedzi Aleksandra Kwaśniewskiego, w których nazwał on tygodnik "Wprost" 'mutacją Urzędu Bezpieczeństwa" i "pismem ubeckim".

Podobna sprawa, w której naruszenie dóbr osobistych również polegało na użyciu epitetu "ubecki", sześć lat temu trafiła na wokandę Sądu Najwyższego. Wówczas sąd stwierdził, iż "to określenie przywołuje skojarzenia z działaniem instytucji powołanych do ochrony państwa totalitarnego, dławiących dążenia wolnościowe, stosujących przymus i terror, nie stroniących przy tym do uciekania się do metod o charakterze kryminalnym. Społeczeństwo, które doświadczyło skutków działań tych instytucji oraz zachowań ich funkcjonariuszy, wszelkiego rodzaju powiązania z nimi odbiera z dezaprobatą".

Aleksander Kwaśniewski sformułował więc pod adresem tygodnika "Wprost" zarzuty najcięższe z możliwych. Godzą one zarówno w wiarygodność oraz dobre imię pisma, jak i jego dziennikarzy. Dlatego nie mogły pozostać bez reakcji. Przekroczono Rubikon wolności słowa. Pozwy zostały rzucone.

redakcja "Wprost"