Zbyt szybki zabójca

Zbyt szybki zabójca

Dodano:   /  Zmieniono: 
Choć gorączka krwotoczna wywoływana przez wirusa Marburg jest wyjątkowo śmiercionośna, nie powinniśmy się jej obawiać. Zabija zbyt szybko, by mogła stać się epidemią globalną.
Działanie wirusów takich jak Ebola czy Marburg można porównać do granatu. Wybuchają w jednym miejscu i zabijają wiele osób, ale zasięg ich działania jest mocno ograniczony. Śmiertelność sięga 90 proc., więc ofiary umierają po prostu zbyt szybko, aby zdołały przenieść mikroby dalej niż na najbliższe otoczenie. Wirusowe gorączki krwotoczne cieszą się złą sławą, ale pod względem zagrożenia dla ludzkości zostają daleko w tyle np. za wirusem HIV, którego można porównać do bomby zegarowej. Takie mikroby, które po zainfekowaniu człowieka długo ukrywają się i nie dają żadych objawów, są najgroźniejsze.

Uczeni najbardziej obawiają się połączenia tych cech - wysokiej śmiertelności i długiego okresu inkubacji - w jednym wirusie. Podejrzanym numer jeden jest na razie ptasia grypa, która cały czas tli się w Azji. Jednak gorączki krwotoczne też budzą niepokój mikrobiologów. Według najnowszych koncepcji średniowieczna Czarna Śmierć była chorobą wywołaną przez wirusa zbliżonego do Eboli, choć znacznie różniącego się m.in. sposobem przenoszenia się i zakaźnością. Być może mikrob, który przed setkami lat doprowadził do śmierci 25 mln mieszkańców Europy, nadal ukrywa się w organizmie jakiegoś zwierzęcia i pewnego dnia znów zaatakuje ludzkość.

Jan Stradowski

Czytaj w tygodniku "Wprost": Kontratak Czarnej Śmierci (Średniowieczna zaraza znowu może wybuchnąć).

Zobacz też: strony WHO oraz CDC.