NATO za demokrację

NATO za demokrację

Dodano:   /  Zmieniono: 
Niekończące się rozszerzenia to największa pułapka, przed jaką stoi NATO. Jeśli sojusz nie znajdzie pomysłu na dalszą działalność, to dołączy do kręgu fikcyjnych organizacji jak OBWE, czy Rada Europy, z których zdaniem nikt się nie liczy.
Od upadku Muru Berlińskiego NATO przyjęło 10 nowych członków. W kolejce do sojuszu stoją Albania, Chorwacja, Macedonia, dużo mówi się także o Serbii oraz Bośni i Hercegowinie. Po ostatnich demokratycznych rewolucjach słychać głosy rozszerzenia paktu o Ukrainę, Gruzję i Kirgizję. Futurolodzy polityczni wspominają o członkostwie dla Iraku, Rosji, czy Izraela. W przeszłości swój akces do NATO zgłaszały nawet takie kraje jak Maroko, czy Argentyna.
NATO jest bardzo atrakcyjną organizacją, bowiem należące do niej USA automatycznie rozkładają parasol bezpieczeństwa nad każdym członkiem. Należy z tego korzystać. Do sojuszu powinny być przyjmowane kraje, które gwarantują wierność zasadom demokracji i wolności słowa. Dlatego każdemu kandydatowi trzeba stawiać jasne kryteria członkostwa tak, aby sojusz stanowił zwartą grupę państw kierujących się tym samym systemem wartości. Atrakcyjność członkostwa w pakcie może sprawić, że ostatnie dyktatury przyjmą demokrację bez użycia siły. To byłoby największe zwycięstwo NATO.

Agaton Koziński