Jak w niebie" jest pod tym względem podobny do "Naszego Dallas". Film opowiada o wybitnym kompozytorze Danielu Dareusie (w tej roli Michael Nyqvist), który po zawale wraca do wioski swego dzieciństwa. Magia jego nazwiska, ale także obycie, inteligencja i nienaganne maniery sprawiają, że szybko staje się osobą wyjątkową w niewielkiej społeczności. A jednocześnie - jako osoba z zewnątrz - rozbija skostniałe od lat układy życia wiejskiego, kompozytor staje się katalizatorem, przy którym eksplodują skrywane od dawna konflikty i emocje.
Podobną rolę, jaką w "Jak w niebi" odgrywa Dareus, w "Naszym Dallas" pełni nauczyciel - jego osoba na światło dzienne wywleka konflikty, których do tej pory nieduża społeczność cygańska zdawała się nie zauważać. Tylko że efekt jego działań jest zgoła odmienny niż w "Jak w niebie". Szlachetność kompozytora wydobywa z jego współrodaków wszystko co u nich najlepsze, dzięki niemu awansują oni na wyższy stopień człowieczeństwa. Ale nie jest to prawda obiektywna - przypomina nam o tym "Nasze Dallas". Nauczyciel-idealista także stara się zbawić swych współziomków, ale zamiast nieba ściąga na nich piekło zagłady - dosłowne, bowiem film kończy się wielkim pożarem. "Jak w niebie" to hymn pochwalny gatunku homo sapiens, pokazuje, że jeden człowiek wystarczy, aby zmienić świat. "Nasze Dallas" przypomina, że hasło "chcieć to móc" nie zawsze się sprawdza.
Agaton Koziński
"Jak w niebie" ("Sa som i himmelen"), reż. kay Pollak, Szwecja, 2005