Politycy do spowiedzi!

Politycy do spowiedzi!

Dodano:   /  Zmieniono: 
Lustracja majątkowa polityków jest w Polsce niezbędna. Polityka jest bowiem traktowana przez "wybrańców narodu" jako okazja do zbicia majątku. Najlepszym przykładem jest kariera Pawła Piskorskiego.
Obecny europoseł Platformy Obywatelskiej, były prezydent Warszawy, nigdy przekonująco nie wytłumaczył jak stał się właścicielem wielomilonowego majątku. Piskorski pokrętnie tłumaczył, że zdobył pieniądze na giełdzie, później twierdził, iż zarobił na handlu antykami. Każda normalna partia powinna pozbywać się polityków, którzy nie potrafią przekonująco wytłumaczyć jak dorobili się majątku cały czas pracując na rzecz państwa.

Piskorski "za karę" został zesłany do Brukseli. Jego historia nie jest wyjątkiem, tylko regułą. Z posiadanego majątku nie był w stanie wytłumaczyć się mediom również były wiceminister finansów z SLD Wiesław Ciesielski (nadzorujący notabene aparat skarbowy). Podobnie spekulowano o pochodzeniu znacznego majątku byłego ministra skarbu Wiesława Kaczmarka.

W rankingach najbardziej skorumpowanych krajów Polska przoduje od lat. Jak wiadomo ryba psuje się od głowy, więc im wyżej w hierarchii politycznej, tym większa szansa na trafienie na osoby nadużywające stanowisk dla prywatnych korzyści. Tymczasem w Polsce jedynym politykiem, który trafił zabranie łapówek do aresztu jest Andrzej Pęczak.

Lustracja majątkowa, dobrze pomyślana, obejmująca oczywiście także parlamentarzystów, to krok, który może rozpocząć proces uzdrawiania polskiej polityki. Jeżeli komuś takie zasady się nie podobają, to nikt nie każe mu być politykiem!

Jan Piński

 0

Czytaj także