Sieć nieograniczonych możliwości

Sieć nieograniczonych możliwości

Dodano:   /  Zmieniono: 
W Internecie można kupić nie tylko akcje, obligacje i jednostki funduszy inwestycyjnej, ale również brać udział w aukcjach dzieł sztuki.
Zakupy akcji, funduszy i obligacji przez internet są nie tylko szybsze, ale i znacznie tańsze
Wystarczy komputer i dostęp do internetu, aby zostać akcjonariuszem spółki giełdowej, posiadaczem jednostek funduszy inwestycyjnych czy obligacji. Znalezienie najatrakcyjniejszej oferty wymaga jednak czasu. Warto więc korzystać z serwisów internetowych, które pośredniczą w sprzedaży usług finansowych i ułatwiają wybór. Za pośrednictwem serwisu zainteresowani klienci mogą wypełnić formularz lub przejść na stronę WWW wybranej instytucji. Wtedy będą mieli pewność co do oferowanych warunków.

OSZCZĘDNE INWESTYCJE
Prawie 2,7 mln osób zarządza swoimi oszczędnościami przez internet. Inwestowanie w sieci jest nie tylko szybsze, ale i tańsze.
Lokaty zakładane wirtualnie są z reguły atrakcyjnie oprocentowane. Oprocentowanie dwumiesięcznej mLokaty w mBanku wynosi 4 proc., natomiast w Nordea Bank Polska 6-miesięcznej
- 5 proc. W bankach tradycyjnych lokata półroczna o stałym oprocentowaniu waha się od 1,9 proc. w PKO BP do 4,9 w Dominet Banku.
Zaoszczędzić możemy również, inwestując w jednostki funduszy inwestycyjnych, ponieważ, jak podkreśla Sławomir Lachowski, wiceprezes i dyrektor ds. bankowości detalicznej w BRE Banku, banki i biura maklerskie działające w sieci nie pobierają prowizji za ich dystrybucję. Większość banków oferuje jednak jednostki TFI tylko z własnej grupy finansowej, co znacznie ogranicza możliwość wyboru. Najszerszą ofertę ma Multibank, który utworzył Centrum Oszczędzania i mBank. W obu klienci mają do wyboru po ponad 50 funduszy. Ich jednostki można kupować przez 24 godziny na dobę.
Dostępność inwestycji sprzyja samodzielnemu zarządzaniu kapitałem. Inwestor może bowiem szybko reagować na zmianę koniunktury i umarzać jednostki funduszy bardziej ryzykownych, a kupować bezpiecznych lub na odwrót.
Ich właścicielem można zostać także za pośrednictwem stron internetowych poszczególnych TFI.

SPEKULOWAĆ KAŻDY MOŻE
Internet to wymarzone narzędzie także dla inwestorów giełdowych. Daje im nie tylko możliwość stałej obserwacji sytuacji na parkiecie i składania zleceń w czasie rzeczywistym, ale również dostęp do niezbędnych informacji.
Biura internetowe prześcigają się w uatrakcyjnianiu swoich usług. Oferują nie tylko dostęp do serwisów informacyjnych, analiz spółek giełdowych i rekomendacji, ale umożliwiają również zawieranie transakcji, i to zarówno na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych, jak i na giełdach zagranicznych.
Korzystanie z internetowych usług maklerskich jest niemal dwukrotnie tańsze w porównaniu z tradycyjną ofertą wymagającą kontaktu z maklerem.
Korzystając ze stron interntowych CDM Pekao i PKO BP, można również kupować obligacje skarbowe, w pierwszym z biur także te denominowane w euro lub w dolarach.
Biura poszerzają ofertę dla osób zainteresowanych inwestowaniem na rynkach zagranicznych. W niektórych, np. w CDM Pekao, rachunek pieniężny prowadzony jest w złotych.
W Beskidzkim Domu Maklerskim można wybrać walutę rozliczania. Aplikacje internetowe, np. e-Broker, umożliwiają składanie zleceń w czasie w rzeczywistym. Za pośrednictwem sieci można też śledzić zmiany wartości wybranych akcji oraz kalkulować ryzyko zakupu wybranych walorów.
Szeroką ofertę ma również DM BZ WBK. Za pośrednictwem firmowej strony www można inwestować w akcje, obligacje i kontrakty terminowe, a korzystając z serwisu InwestorOnline, samodzielnie wymieniać waluty.
Wszyscy brokerzy na swoich stronach internetowych zamieszczają też bieżące notowania oraz narzędzia analityczne umożliwiające przeprowadzenie analiz technicznej i fundamentalnej. Nic więc dziwnego, że już prawie 40 tys. inwestorów ma rachunki inwestycyjne w sieci. Rok temu było ich zaledwie 25 tys.

WŁASNA PLATFORMA
Rozwój technologii sprzyja inwestowaniu na rynku walutowym. Nowoczesne narzędzia dają równe szanse bankom, rekinom finansowym i drobnym inwestorom.
Aby rozpocząć inwestycje, wystarczy mieć dostęp do komputera w domu lub w biurze i odpowiedni program, tzw. platformę transakcyjną. Można go pobrać ze strony internetowej wybranego brokera. Platforma umożliwia elektroniczne przeprowadzenie transakcji, śledzenie wykresów, analiz, raportów i rekomendacji.

LICYTACJA MYSZKĄ
W sieci można inwestować w dzieła sztuki. Od 17 do 24 każdego miesiąca Antykwariat Nadine organizuje aukcje internetowe.
- Coraz więcej osób szuka w sieci interesujących ich przedmiotów. Myślę, że w przyszłości większość galerii czy antykwariatów będzie miała swoje strony www i za ich pośrednictwem będzie prowadziła sprzedaż. Przyszłość należy do internetu! - co do tego nie ma wątpliwości Katarzyna Kaczmarek z Antykwariatu Nadine.
Zdaniem Konrada Szukalskiego z Domu Aukcyjnego Agra Art, licytacje internetowe są najłatwiejszym sposobem dotarcia do dzieł sztuki dla osób spoza Warszawy. Aby wziąć udział w aukcji Agra Art, trzeba się zarejestrować i wpłacić wadium. Można to zrobić również online. Licytujący obserwuje na ekranie monitora przebieg aukcji, widzi cenę wywoławczą, aktualną, wie, kto licytuje, kto przebił i o ile.
Aukcje online są prowadzone również na portalu rynku sztuki Artinfo.pl. Ciekawe dla kolekcjonerów mogą być również aukcje prowadzone na Allegro.pl, Polano.pl, Kiermasz.pl czy eBay.com.