Leasing dla oszczędnych

Leasing dla oszczędnych

Dodano:   /  Zmieniono: 
Nie trzeba kupować auta, żeby nim jeździć
Samochód jest niezbędny do życia - tak przynajmniej twierdzi większość kierowców. Czy jednak trzeba być jego właścicielem? Może wystarczy być użytkownikiem? W krajach Europy Zachodniej wśród leasingobiorców połowę stanowią osoby fizyczne, w Polsce zdecydowana większość to firmy. Przeciętny Polak wciąż jest przyzwyczajony do posiadania auta. Samochód to jednak nie mieszkanie - nie stanowi inwestycji, a jego wartość, zamiast rosnąć, z roku na rok spada. Może więc tytuł własności nie ma pierwszoplanowego znaczenia, a ważniejsza jest możliwość użytkowania i bezproblemowej wymiany samochodu? Zwłaszcza że firmy leasingowe uatrakcyjniają swoje oferty. Europejski Fundusz Leasingowy proponuje np. leasing odnawialny Dobra Rata.
- Do tej pory kupując samochód - czy to na kredyt, czy poprzez leasing - konsument zakładał, że po zakończeniu umowy stanie się jego właścicielem - mówi Paweł Kościołek, wiceprezes EFL. - Nasza oferta do tego nie zmusza. Po zakończeniu umowy można zwrócić pojazd leasingodawcy, wykupić go, zawrzeć kolejną umowę na jego użytkowanie albo na nowy pojazd.

O połowę taniej niż w kredycie
Największą zaletą leasingu jest jednak cena. - Klient korzysta z tego, że leasingodawca jako duży nabywca uzyskuje znaczne rabaty. Dotyczy to także ubezpieczeń - mówi Adam Surowski. W przypadku nowej oferty EFL dodatkową zaletą jest metoda kalkulacji raty leasingowej. - Odzwierciedla ona przede wszystkim spadek wartości pojazdu w wyniku użytkowania. Nie zawiera w sobie cząstki wartości samochodu, może być więc nawet dwa razy mniejsza niż rata kredytu - tłumaczy Paweł Kościołek. - Klient, płacąc bardzo niskie czynsze miesięczne, może jeździć nowym i nowoczesnym pojazdem. Nie ma też problemów z jego serwisem, ponieważ w trakcie umowy samochód objęty jest gwarancją.
Przewagą leasingu nad kredytem są również uproszczone formalności. - Zabezpieczeniem jest tytuł własności, który ma leasingodawca. Kredytodawca natomiast musi zadbać o zabezpieczenia, co oznacza dłuższą i bardziej żmudną procedurę - tłumaczy Adam Surowski. Paweł Kościołek dodaje: - Zaletą leasingu odnawialnego Dobra Rata jest jego dostępność. Nie wymagamy od klientów poręczycieli i zaświadczeń o dochodach. W przypadku, kiedy wpłata własna klienta wynosi 20 proc., wystarczy jedynie jego oświadczenie i dwa dokumenty tożsamości. W zamian klient otrzymuje zarejestrowany, ubezpieczony samochód z wyrobionymi tablicami rejestracyjnymi.
EFL gwarantuje wysokie upusty na większość modeli najpopularniejszych marek samochodów i umożliwia spłatę ubezpieczenia w ratach - bo jak mówi hasło reklamowe leasingu odnawialnego Dobra Rata, chodzi o to, żeby jeździć. - Tego chcemy nauczyć naszych klientów - mówi Paweł Kościołek.
Ofertę dla klientów indywidualnych przygotował również BRE Leasing. - Jej wprowadzenie na rynek zaplanowaliśmy na 2005 r. Nasza analiza wskazuje, że zainteresowanie tym produktem jest jeszcze nikłe, choć rosnące. Jest to produkt bardzo popularny w krajach starej Unii i wszystko na to wskazuje, że za dwa-trzy lata podobnie będzie w Polsce. Przemawiają za tym niewątpliwe zalety leasingu konsumenckiego - mówi Adam Surowski.
Wzięcie w leasing opla vectry czy forda mondeo będzie kosztowało miesięcznie ponad 1,2 tys. zł. Raty kredytu wyniosą natomiast ponad 3 tys. zł. Korzystając z pomocy banku, oczywiście będziemy właścicielami pojazdu, który po okresie kredytowania możemy sprzedać, a uzyskaną kwotę przeznaczyć na wkład własny kolejnego kredytu. Nie oznacza to jednak, że nasze raty będą znacznie niższe niż w odnowionej umowie leasingu.
Za 2-letniego opla uzyskamy 52 tys. zł, chcąc kupić kolejny samochód, wystarczy wziąć kredyt na 24 tys. zł. Jego spłata wyniosłaby wówczas 1116 zł miesięcznie. W porównaniu z ratą leasingową zaoszczędzilibyśmy wprawdzie 145 zł, ale musimy pamiętać, że zanim zostaliśmy właścicielem auta, płaciliśmy za nie ponad 2 tys. zł więcej.
Może warto więc zrezygnować z chęci posiadania samochodu i traktować go w kategoriach czysto użytkowych, a gotówkę przeznaczyć na inwestycje.