Polacy nie są pesymistami, Polacy są skrajnymi pesymistami. Z opublikowanych kilka dni temu wyników badań opinii publicznej w 40 państwach wiemy już, że to Polacy najgorzej oceniają swój kraj jako miejsce do robienia interesów. Równie źle myślą o służbie zdrowia. Ocena reputacji partii politycznych umieściła polskie ugrupowania na przedostatnim miejscu. Opinia na temat supermarketów jest fatalna (4. miejsce od końca na 40 państw), podobnie reputacja banków (6. miejsce od końca) i telefonii (11. miejsce). Tylko opinie na temat usług pocztowych okazują się umiarkowane*. Jak żyć w takim kraju? Może lepiej od razu się powiesić?
Owszem, trudno dziś uniknąć rozmowy o sprawach mało radosnych - dzikiej prywatyzacji na rzecz
załóg przedsiębiorstw państwowych (s. 10) czy o ponurych związkach w trójkącie PZU - politycy - kasa (s. 14). Rzecz jednak w proporcjach. Przecież jakość usług bankowych w Wietnamie, poziom służby zdrowia w Turcji czy klimat do robienia interesów w Argentynie nie są, do licha, lepsze niż w Polsce!
Publiczne zniechęcenie i skrajny krytycyzm sprawiły, że ogłoszony w ubiegłym tygodniu projekt Narodowego planu rozwoju 2007-2013 wzbudził skromne zainteresowanie. Tymczasem, ktokolwiek by go ostatecznie za rok przyjmował i cokolwiek by w nim zapisano, przez 6 lat wpompowane zostanie w gospodarkę, infrastrukturę i regiony ponad 500 mld zł. Można to zrobić na 1001 sposobów, ale w gruncie rzeczy na dwa: lepiej lub gorzej, efektywnie lub marnotrawnie, dla dobra ogólnego lub dla "swoich". Byłoby marnie, gdyby opinia publiczna odpuściła, uznając, że dróg nie wybudują, środowiska nie ochronią, a pieniądze ukradną.
Entuzjazm, pasja, zaangażowanie są niezbędne do sukcesu, przemian i rozwoju. "Entuzjazm to najbardziej wartościowe aktywo na świecie". "Człowiek, który stracił entuzjazm, jest skończonym bankrutem". "Entuzjazm leży u źródeł postępu" - księgi mądrych cytatów są pod tym względem dość monotonne. Ale nie ma też wątpliwości, że aby wejść do grupy najlepszych menedżerów (s. 51), potrzebna jest nie tylko wiedza, kwalifikacje, talent czy inteligencja. Także pasja i optymizm. Na szczęście nie wszyscy w Polsce poddają się czarnym nastrojom. Można być pewnym, że opierają się im ludzie, których przedstawiamy w artykule o najlepszych menedżerach, oraz Właściciele Krupówek (s. 16). No, przynajmniej niektórzy, bo klimat górski, jak wiadomo, jest specyficzny.
*badanie przeprowadziła grupa TNS
Owszem, trudno dziś uniknąć rozmowy o sprawach mało radosnych - dzikiej prywatyzacji na rzecz
załóg przedsiębiorstw państwowych (s. 10) czy o ponurych związkach w trójkącie PZU - politycy - kasa (s. 14). Rzecz jednak w proporcjach. Przecież jakość usług bankowych w Wietnamie, poziom służby zdrowia w Turcji czy klimat do robienia interesów w Argentynie nie są, do licha, lepsze niż w Polsce!
Publiczne zniechęcenie i skrajny krytycyzm sprawiły, że ogłoszony w ubiegłym tygodniu projekt Narodowego planu rozwoju 2007-2013 wzbudził skromne zainteresowanie. Tymczasem, ktokolwiek by go ostatecznie za rok przyjmował i cokolwiek by w nim zapisano, przez 6 lat wpompowane zostanie w gospodarkę, infrastrukturę i regiony ponad 500 mld zł. Można to zrobić na 1001 sposobów, ale w gruncie rzeczy na dwa: lepiej lub gorzej, efektywnie lub marnotrawnie, dla dobra ogólnego lub dla "swoich". Byłoby marnie, gdyby opinia publiczna odpuściła, uznając, że dróg nie wybudują, środowiska nie ochronią, a pieniądze ukradną.
Entuzjazm, pasja, zaangażowanie są niezbędne do sukcesu, przemian i rozwoju. "Entuzjazm to najbardziej wartościowe aktywo na świecie". "Człowiek, który stracił entuzjazm, jest skończonym bankrutem". "Entuzjazm leży u źródeł postępu" - księgi mądrych cytatów są pod tym względem dość monotonne. Ale nie ma też wątpliwości, że aby wejść do grupy najlepszych menedżerów (s. 51), potrzebna jest nie tylko wiedza, kwalifikacje, talent czy inteligencja. Także pasja i optymizm. Na szczęście nie wszyscy w Polsce poddają się czarnym nastrojom. Można być pewnym, że opierają się im ludzie, których przedstawiamy w artykule o najlepszych menedżerach, oraz Właściciele Krupówek (s. 16). No, przynajmniej niektórzy, bo klimat górski, jak wiadomo, jest specyficzny.
*badanie przeprowadziła grupa TNS