Firmorama

Dodano:   /  Zmieniono: 
Kutzmann s.c.
Polskim powozem po Europie
Czy w czasach nanotechnologii i komputerów można zarobić na produkcji powozów konnych? Szymon Kutzmann z Goli Wąsoskiej w powiecie górowskim, który w 1994 roku rozpoczął taką właśnie działalność, twierdzi, że całkiem nieźle. W ostatnich dwóch latach w wyniku inwestycji i modernizacji zakładu zwiększono nie tylko produkcję (o 40 proc.), ale i zatrudnienie (o 60 procent).
Firma w pełni zasługuje na miano rodzinnej - pracuje w niej siedem osób z rodziny Kutzmannów (w tym zięć i synowa), w sumie 32 osoby.
Szymon Kutzmann założył spółkę w okresie masowego upadku polskich PGR-ów. Obecny właściciel firmy pracował w jednym z nich - w Wąsoczu, gdzie kierował działem mechanicznym. - Na początku produkowaliśmy jeden powóz miesięcznie - wspomina początek działalności szef firmy. Pomysł na produkcję podsunął mu jeden ze znajomych, który wyemigrował na Zachód i zaproponował współpracę.
Dziś miesięcznie spółka produkuje przeciętnie 30 powozów. W ofercie ma pojazdy reprezentacyjne, treningowo-rekreacyjne i sportowe. Ostatnio znakomicie się sprzedają powozy, do których można zaprząc koniki pony.
Praktycznie cała produkcja spółki jest eksportowana, głównie do krajów Europy Zachodniej. Kilka powozów sprzedano ostatnio także w USA.
- Przygotowaliśmy też ofertę tanich powozów dla polskich gospodarstw agroturystycznych, jednak większość z nich buduje je własnym sumptem. Ale to wkrótce musi się zmienić - nie traci optymizmu Szymon Kutzmann.
Ubiegłoroczne obroty firmy to 2 mln 340 tys. zł, przy zysku na poziomie 570 tys. zł. W tym roku mocny złoty znacznie ograniczył ambicje właściciela.
- Przy takim kursie trzy, cztery miesiące wytrzymam, ale jak tak dalej pójdzie, grozi nam wegetacja - zaznacza. Nie ma zbyt wygórowanych wymagań. - Wystarczyłoby, żeby za euro stale płacono 4,2 zł.K.M.

Źródło sukcesu: Konsekwencja w działaniu. - Nie należy się załamywać z byle powodu - twierdzi Szymon Kutzmann.


Telmax
Agresja popłaca
- Zamierzamy przejmować inne firmy - zapowiada Michał Górski, prezes Telmaksu, integratora systemów informatycznych. Apetyt firmy zaostrzyła ubiegłoroczna grudniowa fuzja ze Spinem. Ale na tym nie koniec.
Obecnie Telmax jest w gronie czołowych giełdowych firm IT. Łączne przychody połączonych spółek Telmax i Spin osiągnęły w 2004 roku ponad 148 mln zł, a zyski netto - blisko 20 mln zł. Telmax zatrudnia ponad 500 pracowników.
Prezesa Górskiego interesują zwłaszcza firmy specjalizujące się w systemach GIS, billingowych i zarządzania dokumentami. Aby pozyskać kapitał na rozwój i inwestycje, w pierwszym kwartale br. spółka zamierza przeprowadzić emisję akcji. Inwestorom instytucjonalnym zaoferuje 900 tys. akcji, a indywidualnym 300 tys.

Źródło sukcesu: Rozwój firmy poprzez przejęcia