Marcowe ochłodzenie

Marcowe ochłodzenie

Dodano:   /  Zmieniono: 
Najwyższy zysk przyniosły obligacje dolarowe
Pierwszy kwartał 2005 r. nie dla wszystkich funduszy inwestycyjnych był udany. Na ich wynikach najpierw zaciążył spadek cen akcji i obligacji z początku roku, a potem marcowa dekoniunktura, która zniwelowała zyski osiągnięte w lutym.
Fundusze inwestujące w polskie akcje przestały przynosić oczekiwane zyski. Najlepszy z nich - PKO/CS akcji - zapewnił inwestorom 3,5-procentową stopę zwrotu, ale najgorszy - DWS Top 25 Małych Spółek - przyniósł 6,2 proc. straty. W tym czasie główny indeks giełdowy WIG zyskał na wartości 2,37 proc., WIG 20 - 1,93 proc., a MIDWIG stracił 0,1 proc. Najlepsze wyniki uzyskali więc zarządzający, którzy postawili na blue chipy. Było ich jednak niewielu, ponieważ tylko trzem udało się przebić indeksy giełdowe. Według specjalistów, drugi kwartał tego roku nie będzie lepszy.
- Wpływ na pogorszenie koniunktury może mieć wciąż rosnące ryzyko polityczne - głosowanie wniosku o wotum nieufności w maju, być może przyspieszone wybory, wysokie poparcie dla partii niemających żadnej sensownej wizji państwa oraz przewidywana na prawie 2 mld zł emisja akcji skarbu państwa - tłumaczy Tomasz Rak, zarządzający funduszami GTFI. - Do tego dochodzą negatywne czynniki zewnętrzne, zwłaszcza oczekiwania na kolejne wzrosty stóp procentowych w USA, co w przeszłości wpływało negatywnie na stopy zwrotu z akcji na rynkach wschodzących - wyjaśnia Rak. Jego zdaniem, dobrym momentem do zakupów akcji będzie okres bezpośrednio poprzedzający wybory.
- Jednak inwestorzy mogą być narażeni na ryzyko trudności z wyłonieniem rządu - uprzedza specjalista.
Najwięcej powodów do zadowolenia mieli posiadacze jednostek funduszy zagranicznych. Koniunktura sprzyjała jednak jedynie inwestycjom w akcje europejskie i japońskie, rynek amerykański pozostał na minusie. Dow Jones stracił na wartości 2,6 proc., a NASDAQ ponad 8 proc. W Europie koniunktura była zdecydowanie lepsza. Na wycenę jednostek wpłynęła aprecjacja dolara wobec złotego. Amerykańska waluta zyskała na wartości ponad 5 proc.
Najlepszą inwestycją były fundusze obligacji denominowane w dolarach. Wartość jednostki najlepszego z nich - UniDolar Obligacje - wzrosła o 6,4 proc. Na polskim rynku długu koniunktura nie była tak sprzyjająca, ale wszystkie jednostki funduszy obligacji również przyniosły dodatnią stopę zwrotu.
- Niższa od oczekiwań inflacja oraz zaskakująca decyzja RPP, łagodząca nastawienie w polityce monetarnej, zachęciły inwestorów do zakupu papierów skarbowych o stałym oprocentowaniu - mówi Tomasz Białas, zarządzający funduszami dłużnymi GTFI. Według niego, w najbliższym czasie najbardziej prawdopodobny wydaje się spadek rentowności bonów skarbowych i obligacji o krótkich terminach zapadalności.
W I kwartale nie brakowało też nowości, pojawiły się fundusze funduszy, fundusze parasolowe i zagraniczne. Zainteresowanie tymi ostatnimi jest niewielkie, ale niższe opłaty mogą być ich atutami w przyszłości.


Dochodowy dług
Dariusz Lasek, zarządzający funduszami w Union Investment TFI
W I kwartale najlepsze efekty przyniosło powierzenie oszczędności Dariuszowi Laskowi, który zarządza funduszem UniDolar Obligacje. Dzięki osiągnięciu 6,4-procentowej stopy zwrotu pobił wszystkich konkurentów.
Dobre wyniki to efekt konsekwentnej polityki przyjętej przez fundusz. - W I kwartale funduszom zagranicznym sprzyjało dodatkowo osłabienie złotego, które przełożyło się na wyniki - tłumaczy.
Karierę Dariusz Lasek rozpoczął w DM Penetrator. Doświadczenie zawodowe zdobywał również jako analityk rynku papierów dłużnych i główny ekonomista w Commercial Union. W Union Investment TFI pracuje od trzech lat. Specjalizuje się w zarządzaniu stopą procentową. Oprócz funduszu UniDolar Obligacje zarządza również UniKoroną Obligacje i funduszami pieniężnymi. Dlaczego wybrał rynek papierów dłużnych?
- Wszyscy zajmowali się akcjami, trzeba więc było robić coś innego - śmieje się. - A tak na poważnie - to bardzo ciekawy i duży rynek nie tylko na Zachodzie, ale również w Polsce - wyjaśnia analityk. - Do największych jego uczestników zaliczają się właśnie fundusze obligacji, także OFE mają w portfelach najwięcej papierów dłużnych - wylicza.
Aktywa UniDolar Obligacje lokowane są w 80 proc. w papierach dłużnych denominowanych w dolarach.
- W funduszu znajdują się papiery o najwyższym ratingu AAA, jest to więc portfel bardzo bezpieczny. Wystarczy porównać go z naszymi standardowymi funduszami obligacji, które inwestują w polskie papiery dłużne. Ich rating nie może być wyższy niż BBB+, bo taki ma państwo - tłumaczy Dariusz Lasek.
Lasek nie jest ryzykantem. Uważa, że sukces przychodzi wraz z konsekwencją i rozwagą. - Lepiej jest piąć się powoli, niż zrobić za dużo naraz i spaść. Przyznaje jednak, że zawód zarządzającego jest stresujący. - Cały rok „goni się” za benchmarkiem, a jak się rok zamknie, walka zaczyna się od nowa - żartuje. Ma jednak znakomite lekarstwo na stres - muzykę. - Raz, dwa razy w tygodniu spotykam się ze znajomymi spoza branży i gramy. Wtedy nie myśli się o pracy. To najlepszy odpoczynek, to i... jazda samochodem sportowym - przyznaje Dariusz Lasek.