Konferencja BusinessWeeka
Jak zaplanować w firmie budżet marketingowy na 2006 rok? Odpowiedź na to pytanie znaleźli zagraniczni eksperci i praktycy z czołowych polskich firm handlowych podczas II Forum Dyrektorów Marketingu, które odbyło się 13 października br. w Warszawie.
Na podstawowe pytanie - jak ustalić wysokość budżetu? - odpowiedział Bartłomiej Serafiński z agencji doradztwa strategicznego Stratosfera. Jego zdaniem, polskie firmy powinny wybrać jeden z trzech klasycznych sposobów. Pierwszy - wzrost wydatków powinien być procentowo równy założonemu wzrostowi sprzedaży danego produktu. Drugi - wydajemy tyle, ile główny konkurent. Trzeci - dostosowujemy wielkość wydatków marketingowych do udziału marki w rynku.
- Jeśli zajmujemy np. 10 proc. rynku, na marketing wydajemy jedną dziesiątą kwoty przeznaczanej na ten cel przez całą branżę - tłumaczył Serafiński.
Fritz Krusebecker, wieloletni dyrektor w McGraw-Hill, wydawcy BusinessWeeka, zwrócił uwagę słuchaczy na znaczenie mediów paneuropejskich jako znakomitego nośnika reklam. Jego zdaniem, informacje z zagranicy, zamieszczane w tytułach międzynarodowych takich jak BusinessWeek, są przez czytelników uznawane za bardziej wiarygodne niż pochodzące z prasy lokalnej. Zatem i zaufanie do reklam zamieszczanych w takich mediach jest wysokie.
Małgorzata Marcinkowska z Orange wskazała na nieprawdopodobnie szybko rosnące znaczenie telefonii komórkowej w marketingu i sprzedaży. Do zobrazowania tego zjawiska posłużyła się przykładem sposobu dystrybucji biletów na koncert Stinga. Wykorzystując jedynie SMS-y i 14 stacjonarnych punktów sprzedaży, firma rozprowadziła 142 tys. biletów w całej Polsce. Pomysł, odpowiednie narzędzia i pieniądze - te trzy elementy decydują więc dziś o sukcesie marketingowym.
Forum zorganizowali: Roadshow Conferences, BusinessWeek i PKPP "Lewiatan"
Na podstawowe pytanie - jak ustalić wysokość budżetu? - odpowiedział Bartłomiej Serafiński z agencji doradztwa strategicznego Stratosfera. Jego zdaniem, polskie firmy powinny wybrać jeden z trzech klasycznych sposobów. Pierwszy - wzrost wydatków powinien być procentowo równy założonemu wzrostowi sprzedaży danego produktu. Drugi - wydajemy tyle, ile główny konkurent. Trzeci - dostosowujemy wielkość wydatków marketingowych do udziału marki w rynku.
- Jeśli zajmujemy np. 10 proc. rynku, na marketing wydajemy jedną dziesiątą kwoty przeznaczanej na ten cel przez całą branżę - tłumaczył Serafiński.
Fritz Krusebecker, wieloletni dyrektor w McGraw-Hill, wydawcy BusinessWeeka, zwrócił uwagę słuchaczy na znaczenie mediów paneuropejskich jako znakomitego nośnika reklam. Jego zdaniem, informacje z zagranicy, zamieszczane w tytułach międzynarodowych takich jak BusinessWeek, są przez czytelników uznawane za bardziej wiarygodne niż pochodzące z prasy lokalnej. Zatem i zaufanie do reklam zamieszczanych w takich mediach jest wysokie.
Małgorzata Marcinkowska z Orange wskazała na nieprawdopodobnie szybko rosnące znaczenie telefonii komórkowej w marketingu i sprzedaży. Do zobrazowania tego zjawiska posłużyła się przykładem sposobu dystrybucji biletów na koncert Stinga. Wykorzystując jedynie SMS-y i 14 stacjonarnych punktów sprzedaży, firma rozprowadziła 142 tys. biletów w całej Polsce. Pomysł, odpowiednie narzędzia i pieniądze - te trzy elementy decydują więc dziś o sukcesie marketingowym.
Forum zorganizowali: Roadshow Conferences, BusinessWeek i PKPP "Lewiatan"