Surowce będą coraz droższe
Jeremy Baker, analityk banku UBS, na spotkaniu w Warszawie przekonywał, że na rynku surowców trend wzrostowy cen potrwa 15 lat. Po trzech dekadach spadków to, z czym mamy obecnie do czynienia, to zaledwie małe zawirowanie, początek długiego okresu wzrostu. Jest to efekt m.in. globalizacji, wzrostu gospodarczego w Chinach, skasowania „pokojowej dywidendy” po 11 września 2001 r., niedostatecznych inwestycji w przemysły surowcowe.
Ostatni cykl inwestycyjny miał miejsce w latach 70. i choć teraz zaczęły one powoli rosnąć, to jednak hamuje je długi okres zwrotu.
Na rynku ropy brakuje surowca, nakłady inwestycyjne są za małe, brakuje tankowców i wolnych mocy wydobywczych i rafineryjnych.
Bardzo trudna jest też sytuacja na rynku miedzi i innych metali. Zapasy są niskie, koszty produkcji rosną, brakuje nawet wykwalifikowanych robotników.
Wzrost cen surowców może doprowadzić do wyższej inflacji lub - przy zacieśnieniu polityki monetarnej - recesji. Baker uważa, że bardziej prawdopodobny jest wzrost inflacji. Już obecnie ceny złota rosną w idealnej korelacji z obserwowanym w USA wzrostem oczekiwań inflacyjnych. Jednym z niewielu surowców, dla którego Baker nie przewiduje znaczących i trwałych wzrostów, jest srebro, drugi produkt KGHM. Miedź będzie trzymać się mocno.
Ostatni cykl inwestycyjny miał miejsce w latach 70. i choć teraz zaczęły one powoli rosnąć, to jednak hamuje je długi okres zwrotu.
Na rynku ropy brakuje surowca, nakłady inwestycyjne są za małe, brakuje tankowców i wolnych mocy wydobywczych i rafineryjnych.
Bardzo trudna jest też sytuacja na rynku miedzi i innych metali. Zapasy są niskie, koszty produkcji rosną, brakuje nawet wykwalifikowanych robotników.
Wzrost cen surowców może doprowadzić do wyższej inflacji lub - przy zacieśnieniu polityki monetarnej - recesji. Baker uważa, że bardziej prawdopodobny jest wzrost inflacji. Już obecnie ceny złota rosną w idealnej korelacji z obserwowanym w USA wzrostem oczekiwań inflacyjnych. Jednym z niewielu surowców, dla którego Baker nie przewiduje znaczących i trwałych wzrostów, jest srebro, drugi produkt KGHM. Miedź będzie trzymać się mocno.