"Spółka wnosi o zakazanie pozwanym podejmowania działań naruszających dobre imię JMD SA, a polegających na rozpowszechnianiu nieprawdziwych informacji dotyczących samobójczej śmierci naszej pracownicy Anny D" - napisał zarząd spółki komunikacie.
Rzecznik TVN Andrzej Sołtysik powiedział, że wszystkie informacje, przedstawione w programie "Pod napięciem" były prawdziwe. "Marcin Wrona (autor programu 'Pod Napięciem') relacjonuje to, co się dzieje, a nie wymyśla. Wszystko było sprawdzone" - podkreślił Sołtysik. "Zarzuty 'Biedronki' nijak się mają do rzeczywistości. Spotkamy się w sądzie i wtedy o nich podyskutujemy" - dodał rzecznik TVN.
Zaznaczył, że przedstawiciele spółki Jeronimo Martins Dystrybucja SA zostali zaproszeni do programu, ale nie chcieli wziąć w nim udziału i wystąpili jedynie telefonicznie.
32-letnia Anny D., kierowniczka zmiany sklepu "Biedronka" w Lęborku 10 marca popełniła samobójstwo, osierocając 5-letnie dziecko. Wyjaśnieniem sprawy zajęła się Prokuratura Rejonowa w Lęborku.
Kilka dni temu zarząd JMD SA w oświadczeniu dla prasy napisał, że "autorzy programu ("Pod napięciem") wyprzedzili działania prokuratury, stawiając - przed zakończeniem prowadzonego przez nią postępowania w tej materii - jednoznaczną tezę, obciążając winą za tę tragedię przełożonego Anny D. - kierownika rejonu oraz firmę".
pap, ab