• 19 wrz 2008 Polecam lekturę wywiadu z generałem Edwardem Pietrzykiem, byłym ambasadorem w Iraku, jaki ukazał się w dzisiejszej "Gazecie Wyborczej". Opisany przez niego brak zainteresowania polskich decydentów nabyciem taniej irackiej ropy i gazu, w normalnym kraju stałby się powodem...
  • 17 wrz 2008 Przez ostatni rok za najważniejszy hamulec rozwoju gospodarczego uważano drogą ropę (przypomnijmy - między majem 2007 i majem 2008 podrożała z 60 do 140 dol. za baryłkę). No i mamy tańszą ropę, a nikt się nie cieszy, bo jej spadek spowodowany jest krachem finansowym w USA.
  • 16 wrz 2008 Teraz już wiemy, kim w rzeczywistości byli obrońcy Westerplatte. To protoplaści terrorystów z Al-Kaidy, prowadzący na rzeź niewinnych żołnierzy w imię prawdy. A Franciszek Dąbrowski to pewnie polski Osama bin Laden. Chroń nas, Panie Boże, przed takimi patriotami!
  • 15 wrz 2008 To Dmowski napisał kiedyś, że polską polityką rządzą kobiety. To akurat się nie zmieniło. Często są to zresztą kobiety w spodniach.
  • 11 wrz 2008 „Każdy znajduje w życiu jakieś swoje Westerplatte” – mówił Jan Paweł II do młodzieży w czerwcu 1987 r. Pewnie chodziło mu o to, że każdy lubi się nawalić, zlizywać wódkę z kart pornograficznych, sikać na portrety przełożonych i uciekać z pola walki.
  • 9 wrz 2008 Koniec z mitem pełnokrwistych dzierlatek rozgniatających nogami winogrona w kamiennych kadziach. Dziś do owej ciężkiej, choć wdzięcznej pracy zatrudnia się nawet dziennikarzy winiarskich, w tym autora tego blogu.
  • 9 wrz 2008 Z każdym dniem coraz bardziej przepełnia mnie podziw dla francuskiego prezydenta. W Moskwie - sukces. W Gruzji - sukces. Szczyt UE-Ukraina - dla odmiany również sukces. Nic tylko paść na kolana.
  • 8 wrz 2008 Z OBWE dochodzą niedobre wieści. Niedobre dla naszego faworyta Miszki Saakaszwilego i niedobre dla naszych zwolenników prostego oglądu świata: cztery nogi dobre a dwie złe.
  • 1 wrz 2008 choć przesiąknięte agenturą w najmniej spodziewanych miejscach
  • 26 sie 2008 Jeśli chodzi o wino pozostaję romantykiem. Wierzę ciągle, że jest prostym darem ziemi – ot, w dobrym siedlisku rosną krzewy winnej latorośli; cierpliwy, pełen serca i wiedzy winogrodnik dogląda ich przez okrągły rok; w odpowiednim momencie zbiera owoce i robi z nich...
  • 25 sie 2008 Badminton – bo siatka była za wysoka Boks – bo rękawice były za duże Jeździectwo – bo koń się naćpał Judo – bo pas się rozwiązał Sztafeta 4x100 metrów – bo zgubili pałeczkę Skok o tyczce – bo...
  • 19 sie 2008 Wynajęcie w Pekinie średniej jakości mieszkania o powierzchni 40 m2 kosztuje w przeliczeniu ok. 1200zł. W strzeżonym bloku cena sięga ok. 1800zł. Za nowy chiński samochód trzeba zapłacić ok. 10 tys. zł. Godzina...
  • 19 sie 2008 W Pekinie wszelkie stare mapy są bezużyteczne. Zbyt wiele się zmieniło.- Wystarczy, że wyjadę na miesiąc i już nie poznaję ulubionych miejsc. W miejscu, gdzie kupowałem pierożki baozi, mieści się teraz największy na świecie ekran LCD. Tu gdzie kiedyś były małe knajpki dziś,...
  • 18 sie 2008 Podróżnik Wojciech Cejrowski przyznał się ostatnio na swoim blogu, że pija sofię. Bo tania, smaczna i nie zawiera siarczynów. Każdy ma swoje ulubione wina i nie powinno być to tematem dyskusji. Co do siarczynów... Panie Wojciechu, obawiam się, że w sofii jest ich aż nadto,...
  • 18 sie 2008 Z wytycznych doc. Kalego: Czeczenia żądać autonomii – to dobrze Osetia żądać autonomii – to niedobrze Rosja rozjechać Czeczenię – to niedobrze Gruzja rozjechać Osetię – to dobrze albo co najwyżej nie ma tematu Rosja rozjechać Gruzję – bardzo...
  • 18 sie 2008 5 milionom chińskich robotników na czas igrzysk olimpijskich zakazano wstępu do Pekinu, by nie psuli obrazu stolicy Chin. Liftingowi podano nie tylko stolicę Chin, ale także relacje z igrzysk w chińskich mediach.
  • 17 sie 2008 Stacja metra Beitucheng, stąd odjeżdżają autobusy, które dowożą na stadiony. Tu też można kupić, sprzedać czy wymienić się biletami na zawody. Europejczycy chodzą z kartkami: potrzebuję biletów, kupię bilet. Chińczycy siedzą i wachlują się biletami. Oficjalnie nie wolno im...
  • 15 sie 2008 W Chinach rządzi prawo silniejszego. Tak więc trzeba zapomnieć o kurtuazji i wszędzie się przepychać, inaczej proste czynności jak wsiadanie czy wysiadanie metra albo robienie zakupów może okazać się niemożliwe.
  • 14 sie 2008 Uwielbiam kuchnię chińską, jednak tutaj chyba nie bardzo mam do niej szczęście.
  • 13 sie 2008 Co robi Chińczyk kiedy ma wolny czas? Śpi albo je. – Chińczycy w każdej wolnej chwili śpią; ucinają sobie drzemkę w metrze, na ławce, na trawie w parku. Studenci, kiedy mają dwugodzinną przerwę w zajęciach, to jedzą lunch, a potem kładą się spać - mówi 32-letni Janusz z...
  • 13 sie 2008 3 tys. osób zatrudnionych było do pracy... nad skarpetkami dla cesarzowej Cixi. Cesarzowa bowiem nosiła jedwabne skarpetki, które zmieniała co najmniej raz dziennie. Ponieważ nie podobały jej się szwy, trzeba było je zasłaniać haftami. Jedna osoba pracowała nad nimi 7-8 dni.