Rachunki za energię plus 500

Rachunki za energię plus 500

Za rok, może dwa, rachunki za prąd mogą tak strzelić w górę, że niejeden poczuje, jakby go piorun trafił. Rachunki plus 500 (złotych) zaczyna płacić już polski przemysł. I nawet radykalna zmiana polityki energetycznej może okazać się spóźniona aby zapobiec spełnieniu tego czarnego scenariusza, choć i tak jest konieczna, aby móc zacząć pisać biały.

Czarny scenariusz, a może bardziej obraz, namalowali Włodzimierz Karpiński, poseł Platformy Obywatelskiej, były Minister Skarbu Państwa, czyli polityk, oraz dwaj niepolityczni eksperci - dr Dawid Piekarz, wiceprezes Instytutu Staszica i Marcin Roszkowski, prezes Instytutu Jagiellońskiego. Malowanie obrazu odbyło się w wypełnionej dziełami sztuki warszawskiej Galerii Delfiny, miejsca spotkań z artystami, pisarzami i właśnie ekspertami czy politykami. Dodatkową atrakcją spotkań jest możliwość prowadzenia swobodnych rozmów z gośćmi po zakończeniu oficjalnej części, przy przekąskach i lampce wina.

Wróćmy jednak do części oficjalnej, czyli moderowanej przez dra Piekarza debaty, na którą zaproszenie wysłały Fundacja im. XBW Ignacego Krasickiego oraz Instytut Staszica. Na samym początku poseł Karpiński, jak przystało na rasowego polityka, zastrzegł, że nie będzie się wypowiadał jako polityk opozycji, tylko jako ekspert. Na ogół taki retoryczny chwyt zapowiada, że mówca za chwilę będzie zupełnie nieekspercko młócił rządzących, jednak były minister faktycznie operował konkretnymi informacjami.

Wyłania się z nich z grubsza następujący obraz. Poprzednia koalicja poczyniła wielkie inwestycje w nowe bloki energetyczne oparte o węgiel, aby zabezpieczyć Polskę przed brakiem prądu, bo stare bloki są właśnie stare. Po zapewnieniu bezpieczeństwa energetycznego powinno nastąpić odchodzenie od miksu energetycznego opartego o węgiel. Chodzi o rozwój Odnawialnych Źródeł Energii (OZE), szczególnie, że ta dziedzina energetyki przeszła rewolucję technologiczną, jest znacznie tańsza i o wiele bardziej wydajna niż parę lat temu. Jednak obecny rząd zakonserwował mix oparty o węgiel, nie uruchomił procesu dekarbonizacji a nawet zahamował rozwój OZE. Ponieważ Unia Europejska wymaga rozwoju OZE i odchodzenie od węgla, co wiąże z cenami energii, więc polski prąd drożeje i drożeć będzie.

Jako symboliczny przykład wpływu wyższych cen energii na przemysł poseł wymienił zamknięcie pieca i stalowni w krakowskiej Hucie Sendzimira. Przykładem pójścia przez rząd w odwrotnym kierunku niż Europa jest projekt budowy elektrowni węglowej w Puławach. Poprzedni projekt budowy elektrowni gazowej miał już wszelkie pozwolenia i zapewnione środki unijne. Teraz za takie same pieniądze buduje się pięć razy mniejszą elektrownię węglową. Co jest brakiem konsekwencji, bo przecież równocześnie obecny słusznie rząd kontynuuje rozbudowę gazoportu i polskiego odcinka Baltic Pipe.

Karpiński przypomniał też, że ustawę o zamrożeniu cen energii uchwalono na chybcika i że za rok czy za dwa nie będzie już możliwości stosowania dopłat na poziomie około 13 mld zł z budżetu państwa, czyli z kieszeni podatników, więc rachunki za prąd w domowych gospodarstwach i w firmach ostro strzelą w górę. To uderzy po kieszeni obywateli i poważnie osłabi konkurencyjność gospodarki. No i rzecz jasna, brak dekarbonizacji utrudnia walkę z smogiem, który w zeszłym roku skrócił życie 50 tys. Polaków.

Tezy posła w zasadzie potwierdzali eksperci. Wywołany przez dra Piekarza prezes Roszkowski stwierdził, że obecna polityka energetyczna zdemolowała rynek, że hurtowe ceny energii są u nas wyższe niż u sąsiadów, że produkcja energii jest 2,5 – 3 razy mniej efektywna niż u nich, że wydobycie węgla jest coraz droższe i trudniejsze, co oznacza konieczność jego importu z Rosji.

Nawiązał też do stanu świadomości. Z jednej strony rośnie świadomość społeczeństwa, że z cenami energii „coś jest nie tak”, z drugiej u polityków panuje, być może mylne przekonanie, że „kto wygrywa na Śląsku, ten wygrywa wybory” – a przecież górnictwo odgrywa dla tego regionu znacznie mniejszą rolę niż kiedyś. W dodatku politycy myślą w perspektywie 4 lat, czyli od wyborów do wyborów, a zmiany w polityce energetycznej dokonują się w perspektywie 10 – 15 lat, więc bez porozumienia ponad podziałami trudno będzie myśleć o wypracowaniu nowej polityki (Karpiński: „Nikt nas nie zaprasza do dyskusji”). Prezes Roszkowski z uśmiechem dodał, że byłoby warto, aby rządzący, planując zmiany, korzystali z prostej i taniej technologii obliczeniowej, czyli arkusza kalkulacyjnego Microsoft Excel.

Traf chciał, że za plecami debatujących wisiał, w tym wypadku nader symboliczny, obraz autorstwa Kacpra Ziółkowskiego. Obraz wygląda tak, że na ciemnobrunatnym, prawie czarnym tle widnieją niewielkie, zielone, jakby zanikające plamy. Nad tym obrazem wisiał mniejszy, który przedstawiał wynurzony do połowy peryskop okrętu podwodnego, namierzający płynący na horyzoncie statek. Interpretację wymowy tych obrazów w powiązaniu z obrazem dyskutantów pozostawiam Szanownym Czytelnikom.

 4
  • Tak sobie nasz rząd pewnie myśli co tam energetyczna rewolucja technologiczna, co tam rozwój Odnawialnych Źródeł Energii to wszystko może zejść na dalszy plan. Są ważniejsze sprawy dla tego rządu jak na przykład wyposażenie sił powietrznych za grube miliardy w najnowocześniejsze amerykańskie myśliwce bojowe F35. Tylko, że przeciętny Kowalski w duszy ma wyposażenie dla wojska i ten cały nadmuchany balonik, że niby zagraża nam poważne militarne niebezpieczeństwo ze strony sąsiadów. Polacy chcą mieć tańszy prąd, więc radzę politykom szukajcie najlepszych rozwiązań tu i teraz by nam polakom żyło się lepiej póki nie jest za późno.
    • Perspektywa horrendalnych cen prądu raczej nie cieszy nikogo, ale wydaje się także, że nikt nic nie robi w kierunku zmiany takiego stanu rzeczy. Krótkowzroczni politycy skupieni na tu i teraz, prezydent, który zapewnia, że nie da skrzywdzić górnictwa. Wszystko to odbiera wszelką nadzieję. A kiedy rachunki za energię poszybują w górę, będzie już zdecydowanie za późno na szukanie rozwiązań.
      • Nie pojmuję tego do czego ten rząd nas doprowadza. Wszystko galopuje, a ceny prądu przerażają, nie chcę nawet myśleć, ze ten straszny sen możne się spełnić już w przyszłym roku.
        • Nie ma się co dziwić, że jest tak żle. Przecież obecny rząd nie robi nic dla kraju, a tylko wszystko by utrzymać się przy władzy.

          Ostatnie wpisy

          • Ambasador Chin w Senacie, czyli inne oblicze polityki 25 paź 2019, 14:04 Posłowie i senatorowie, którzy pierwszy raz zasiądą w parlamencie, będą zaskoczeni, jak wygląda w nim codzienna praca i w ogóle praca deputowanego. Przykładem odmiennego niż medialne oblicza polityki może być Parlamentarna Grupa Polsko-Chińska.
          • Wstyd. Orzeł, który powinien pływać, nie pływa 30 wrz 2019, 10:49 Kongres USA wyraził zgodę na sprzedaż Polsce 32 samolotów F-35 a Instytut Jagielloński zaapelował do naszego resortu obrony, aby zmodernizował i przywrócił do służby choć ten jeden polski okręt podwodny jaki mamy, czyli ORP Orzeł.
          • Orka odpływa w siną dal i tylko cud ją powstrzyma 20 sie 2019, 14:04 Realizacja programu pozyskania trzech okrętów podwodnych o kryptonimie Orka dowodzi, że w Polsce prowizorka jest normą, a wykonanie czegoś zaplanowanego i trwałego cudem.
          • Kto chce zobaczyć odlotowe widowisko, niech leci na Mazury AirShow 23 lip 2019, 15:09 Mazury AirShow jest wydarzeniem na światową miarę. Widowiskiem, które przyciąga już 200 tys. widzów. W dodatku stworzonym niemal od zera przez jednego pasjonata lotnictwa, Stanisława Tołwińskiego.
          • Świat nowoczesnej medycyny jest obecny też w Polsce 10 lip 2019, 10:22 Współczesna medycyna czyni możliwym to, co było niemożliwe. Zmęczeni problemami naszej publicznej służby zdrowia rzadko dostrzegamy, że medyczne sukcesy odnosimy też w Polsce.