Klęska Macrona, sukces centroprawicy i prawicy

Klęska Macrona, sukces centroprawicy i prawicy

Emmanuel Macron
Emmanuel Macron Źródło: Newspix.pl / ABACA
Dziś zamieszczam mój tekst później niż zwykle, bo czekałem aż spłyną wyniki wyborów lokalnych we Francji. Warto je poddać dokładnej analizie, bo przecież w przyszłym roku odbędą się nad Sekwaną wybory prezydenckie. A to już nie jest wewnętrzną sprawą Francji, bo bądź co bądź, państwo to jest „numerem 2” w całej Unii Europejskiej. Implikacje wyborów do Pałacu Elizejskiego są więc znacznie szersze, ponadkrajowe.

Francuzi pokazali, że politykę mają w nosie. Ponad 2/3 obywateli Francji wybory zbojkotowało! Ale ci, co poszli, dali totalne wotum nieufności prezydentowi Macronowi i jego partii. Na formacje kontrowersyjnego prezydenta głosował ledwie co dziesiąty Francuz! Wybory zdecydowanie wygrała bardzo zróżnicowana opozycja. O największym sukcesie może mówić centroprawica – polityczne dzieci generała de Gaulle’a. Uzyskali oni ponad 1/4 głosów. Blisko 1/5 uzyskało Zgromadzenie Narodowe Marine Le Pen. Podobny wynik dostali też socjaliści, którzy wrócili do gry po klęsce w wyborach prezydenckich i parlamentarnych.

Czytaj też:
Komisja Europejska kontra Berlin – czyli opozycja nad Renem vs. opozycja nad Wisłą

Oczywiście wybory departamentalne i regionalne rządza się swoimi prawami: wyborcy głosują na ludzi, którzy często są już u władzy na poziomie lokalnym, a nierzadko są to formacje, którym nie wiedzie się na forum ogólnofrancuskim (Partia Socjalistyczna i centroprawicowi Republikanie).

Rzecz w tym, że Macron nie ma żadnych niemal przyczółków w lokalnej Francji i po raz kolejny Francuzi spektakularnie to potwierdzili.

Czytaj też:
Ryszard Czarnecki: Polska wobec dekoniunktury międzynarodowej

To, że parta Le Pen, kontrolująca bardzo niewielką liczbę francuskich samorządów, co jest efektem ordynacji wyborczej, która promuje antyprawicowy „cordon sanitaire” („kordon sanitarny”) – uzyskała jednak blisko dwa razy lepszy wynik niż La République En Marche i MODEM Macrona, jest zwiastunem ostrej, bezpośredniej walki w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Na ostateczne wyniki będziemy musieli poczekać do przyszłej niedzieli, kiedy odbędzie się druga tura.

Jedno jest pewne: przeżywające wielki kryzys tradycyjne partie, rządzące Francją na przemian od II wojny światowej – czyli spadkobiercy de Gaulle’a i socjaliści, którzy wydawało się, że podzielą los tradycyjnych partii we Włoszech czyli znikną całkowicie ze sceny politycznej – odrodzili się jak Feniks z popiołów.

Ba, Republikanie z de Gaullem na sztandarze powiększyli – to już wiadomo – zakres realnej władzy. Macron zaś wyraźnie osłabł.

Co więcej, pokazał, że nawet Francuzi, którzy głosują na niego na prezydenta i na jego formację do parlamentu nie chcą mieć z nim nic wspólnego, gdy chodzi o samorządy lokalne…

Źródło: Wprost

Ostatnie wpisy

  • Nagroda pocieszenia polskiej prawicy im. Trumpa11 maj 2026, 11:08Z wykształcenia jestem historykiem – archiwistą i dlatego ze zrozumieniem przyjąłem oświadczenie prezydenta Stanów Zjednoczonych Ameryki Donalda Trumpa, który niemal dwa tygodnie po uwolnieniu Andrzeja Poczobuta oświadczył, że USA zaangażowały się...
  • Polityczna operacja na żywym ciele sportu4 maj 2026, 3:49W tym miejscu co tydzień piszę o polityce międzynarodowej. Dziś uczynię wyjątek, choć może jednak nie do końca. Bo przecież sport to ważna cześć miękkiej dyplomacji, która odwołuje się do instrumentów niezwiązanych z twardą polityką. Choć...
  • Komisja Europejska do dymisji!27 kwi 2026, 10:31Oświadczenie wiceprzewodniczącej Komisji Europejskiej, hiszpańskiej socjalistki Teresy Ribery, która jest komisarzem do spraw „czystej, sprawiedliwej i konkurencyjnej transformacji” (naprawdę tak się nazywa jej teka !), że: „Nie ma alternatywy dla...
  • Bułgaria wysiada na przystanku eurorealizmu20 kwi 2026, 11:06W Bułgarii zakończył się wieloletni festiwal wyborczy, na którym pobito rekordy częstotliwości wyborczej sprzed pół wieku w Republice Włoskiej i sprzed dekady w Państwie Izrael.
  • Rosja słabnąca i demonizowana13 kwi 2026, 10:23Lektura artykułów na temat geopolitycznej roli Federacji Rosyjskiej może grozić popadnięciem w schizofrenię. Czytamy bowiem w tym samym czasie i często w tych samych mediach tezy wzajemnie się wykluczające.