Bułgaria wysiada na przystanku eurorealizmu

Bułgaria wysiada na przystanku eurorealizmu

W Bułgarii zakończył się wieloletni festiwal wyborczy, na którym pobito rekordy częstotliwości wyborczej sprzed pół wieku w Republice Włoskiej i sprzed dekady w Państwie Izrael.

Wysoka frekwencja wyborcza posłuży, tak jak tydzień temu na Węgrzech, przeprowadzeniu zasadniczych zmian. Świetny wynik „Postępowej Bułgarii” – nowego, powstałego w tym roku ruchu politycznego skupionego wokół byłego prezydenta Rumena Radewa – nie dziwi, choć jednak jego skala może już trochę tak.

Ten generał lotnictwa wystawiony na prezydenta przed dziesięcioma laty przez lewicę wysiadł już dawno na przystanku „eurorealizm”. Poznałem go, rozmawialiśmy bite dwie godziny w Sofii (wraz z delegacją prezydium EKR) parę lat temu – i wiem, co mówię. Ustąpił ze stanowiska głowy państwa dziesięć miesięcy przed upływem swojej drugiej kadencji aby powalczyć o funkcję premiera. Ta niedziela pokazała, że prawie na pewno była to walka skuteczna.

Zwycięska formacja zdobyła poparcie niemal dwóch piątych wyborców, co jest na dotychczas bardzo rozdrobnionej bułgarskiej scenie politycznej prawdziwym nokautem. Znokautowane czuć się mogą dwie partie. Pierwsza to rządząca ostatnio i wielokrotnie w tym wieku GERB – formacja ekspremiera Bojko Borisowa. Należy ona wraz z Koalicją Obywatelską i PSL do Europejskiej Partii Ludowej. Powszechnie kojarzyła się Bułgarom z korupcją nie tylko dlatego, że szefa tego ugrupowania niegdyś spektakularnie aresztowano, pokazując w telewizji zarekwirowane mu 400 tysięcy euro. To właśnie „więźnia politycznego” Bojko Borisowa bronił w Parlamencie Europejskim szef EPL Niemiec Manfred Weber. Unijny establishment w praktyce tolerował procesy korupcyjne w tym kraju, uznanym według oficjalnych statystyk Brukseli za „najbardziej skorumpowane państwo UE”. Skądinąd pierwsze, niechlubne miejsce w owej klasyfikacji Bułgaria zajmuje od swojego wejścia do Unii Europejskiej w 2007 roku. Owa tolerancja Brukseli wynikała z faktu, że GERB gwarantował prounijny kurs i to, że Sofia nie będzie „fikać” Unii...

Drugą najbardziej przegraną partia tych wyborów są socjaliści, którzy, gdy piszę te słowa, balansują na granicy 4-proc. progu wyborczego.

Wynik formacji Rumena Radewa jest lepszy o około 5 proc. niż zakładano. Wynik GERB jest aż o blisko jedną czwartą mniejszy niż prognozowały to sondaże.

Nowy rząd raczej na pewno powstanie, wbrew prognozom, które zakładały, że żadna formacja nie uzyska większości parlamentarnej i dalej będzie nie tyle może rządził,co formalnie sprawował władzę do kolejnych wyborów parlamentarnych jesienią 2026 roku gabinet „technokratyczny”.

Powstanie jednak nowy gabinet w skład którego zapewne wejdzie „Postępowa Bułgaria” oraz formacja mniejszości tureckiej, która wystartowała na jednej liście z dużym biznesem (DPS).

Bułgaria skręca w kierunku eurorealizmu, sprzeciwu wobec centralizacji Europy i sceptycyzmu wobec wejścia Ukrainy do UE. To złe wieści dla Brukseli...

Źródło: Wprost

Ostatnie wpisy

  • Nowy premier Ukrainy z... Wołynia13 lip 2026, 8:57Dymisja premier Ukrainy Julii Anatolijewnej Swirydenko jest znaczącym sygnałem: prezydent Zełenski będzie tasował karty, które są w jego w tali, aby wygrać ponownie prezydencką grę. Tylko na razie nie ma zbyt mocnych kart. Ale może tym bardziej...
  • Berlin gra na czas6 lip 2026, 10:15Niemcy grają na czas. Nie chodzi o boisko piłkarskie, bo ich reprezentacji na Mundialu 2026 już nie ma (skądinąd to już ich trzecia mundialowa klęska z rzędu). Chodzi o rzecz poważniejszą: o reparacje.
  • Błąd Rumsfelda29 cze 2026, 10:20Właśnie upłynęła piąta rocznica śmierci Donalda Rumsfelda, amerykańskiego polityka, który miał wpływ na politykę USA przez cztery dekady. Był (krótko, bo jedną kadencję) kongresmanem, ale przede wszystkim sekretarzem obrony w gabinetach dwóch...
  • Miałem rację, czyli teraz wszyscy mądrzy22 cze 2026, 10:37Uwielbiam takie chórki polityków objętych amnezją, którzy nie chcą pamiętać, co mówili niedawno, a teraz objawiają prawdy, którym wczoraj zaprzeczali. Oni, psiakrew, zawsze mają rację mówią, że na pewno czegoś nie będzie, a jak się już zdarzy, to...
  • Pocztówka z Filipin15 cze 2026, 11:01Jestem w tym jedynym chrześcijańskim (głównie katolickim) kraju Azji po raz trzeci. To wciąż za mało, żeby powiedzieć, że „znam się” na filipińskiej polityce, ale na pewno rozumiem ją lepiej niż wtedy, gdy przyjeżdżałem tu parę lat temu pierwszy raz.