Wojna, ceny benzyny i wybory...

Wojna, ceny benzyny i wybory...

Konsekwencją wojny USA i Izraela z Iranem jest m.in. wzrost cen benzyny. W zasadzie na całym świecie, w tym w Polsce. Jednak w naszym kraju nie ma w tym roku wyborów. A w Stanach Zjednoczonych Ameryki – są. Za osiem miesięcy, w listopadzie, odbędą się „midterm elections”, czyli tradycyjne wybory tzw. połówkowe, które są zawsze okazją do oceny prezydentury w połowie kadencji.

Czy olbrzymi wzrost cen benzyny w USA, nawet o parędziesiąt procent może zaważyć na wyniku wyborów? Tego nie wiemy, ale w elekcjach pod każdą szerokością geograficzną ludzie bardziej patrzą na cenę galona (w Ameryce) czy litra (w Europie) benzyny niż na politykę międzynarodową.

Ceny benzyn uruchamiają domino wzrostu cen, co jest dość oczywiste nawet dla ludzi, którzy kompletnie nie interesują się polityką.

Wybory w USA odbędą się JUŻ, ale też DOPIERO za niemal trzy kwartały. Przez ten czas dużo się może zmienić. Są tacy, którzy mówią, że Amerykanie do tego czasu przyzwyczają się do wojny, a może nawet o niej zapomną, bo prezydent Trump będzie ją chciał skończyć wcześniej. Być może. Czy jednak będą ją chcieli skończyć sami Irańczycy? I, co ważniejsze, czy ekonomiczne skutki wojny nie uczynią wzrostu cen także za inne produkty?

Sondaże dla urzędującego prezydenta USA są słabe i coraz gorsze. Słabe były jednak również w czasie wielu miesięcy jego kolejnej kampanii prezydenckiej, a mimo to po raz drugi wygrał wybory – i to wyraźnie. Wyraźniej niż w 2016 r. Do listopada może się wiele zmienić. Także na lepsze dla 47. prezydenta w historii Stanów Zjednoczonych Ameryki. Jednak zmienić się wcale nie musi.

Na wzroście cen ropy korzysta Rosja. To przecież dla niej drugie największe źródło eksportu – obok uzbrojenia. Dzięki temu zasypie dziurę budżetową i pozyska środki na kolejne miesiące wojny w Europie Wschodniej.

Na wzrost cen nie może być też ślepa Unia Europejska. Co zrobi UE? Zapewne zje własny język i przeprosi się... z rosyjskimi surowcami, jak gaz i ropa. To będzie w praktyce oznaczało nowy reset w relacjach Unia-Federacja Rosyjska. Ucieszy to zapewne tych, którzy od dawna to sugerują, jak premierów Węgier, Czech i Słowacji, a zapewne też przyszłego premiera Bułgarii, który jeszcze jako prezydent tego kraju twardo opowiadał się przeciwko pomocy wojskowej dla Ukrainy, a nawet przeciwko jej akcesowi do UE. Ów spodziewany reset UE-FR w kontekście surowców energetycznych będzie też pretekstem dla takich krajów jak Niemcy, Belgia, a zapewne i Francja do powrotu normalizacji relacji z Moskwą.

Konsekwencje wojny Waszyngtonu i Tel-Awiwu z Teheranem mogą być olbrzymie i negatywne. Także dla Polski, a to dla nas jest najważniejsze.

Źródło: Wprost

Ostatnie wpisy

  • Islandia: Gest Kozakiewicza wobec Brukseli31 sie 2026, 12:38Islandia nie chce do UE. Przeciwnicy akcesu tego małego kraju, w którym największą mniejszość narodową stanowią Polacy (podobnie zresztą, jak w Wielkiej Brytanii i Irlandii) powiedzieli wyraźnie „NIE” pomysłowi, aby wznowić negocjacje z Brukselą.
  • Hańba do zapomnienia?24 sie 2026, 3:59Dziś, czyli 24 sierpnia, przypada nieokrągła, ale ważna rocznica. Dokładnie 1947. (sic !) rocznica wybuchu wulkanu Wezuwiusz. Pogrzebał on Pompeje i Herkulanum. Lawa spowodowała, że na wieki zapomniano o tych dwóch ważnych ośrodkach starożytnej...
  • Zwrotnica na Azję17 sie 2026, 10:26W pierwszej połowie października prezydent RP Karol Nawrocki uda się w oficjalną podróż do dwóch ważnych krajów Azji. Będą to Filipiny (5-8 października), a zaraz potem Indonezja.
  • Dzień lwa, ale ja jestem wilkiem10 sie 2026, 12:41Znacznie bardziej znany jest – dzięki filmowi, serialowi i nieudanemu amerykańskiemu remake'owi – „Dzień szakala” – zupełnie inny zwierz, niż ten, o którym dziś głośno. A dziś głośno o lwie. Powód jest prosty: 10 sierpnia to ni mniej, ni więcej...
  • Czciłem poległych w 1944 – ja, przeciwnik Powstania...3 sie 2026, 10:02W sobotę byłem jednym z ponad stu tysięcy Polaków, którzy uczestniczyli w XV Marszu Powstania Warszawskiego. Wzruszony, nie ukrywam, śpiewałem „Mazurka Dąbrowskiego” – tę najpiękniejsza melodię i pieśń na świecie na Rondzie Romana Dmowskiego.