Czechosłowacki nóż w plecy Polski

Czechosłowacki nóż w plecy Polski

Dziś, 26 stycznia, mija 107. rocznica „noża w plecy”, który Czechosłowacja wbiła młodziutkiej niepodległej polskiej państwowości.

Cieszyliśmy się niezawisłym bytem państwowym raptem dwa i pół miesiąca. Nasza armia zajęta była walką z bolszewicką Rosją i Ukraińcami o granicę wschodnią – i w takim momencie armia czechosłowacka zaatakowała Śląsk Cieszyński, zamieszkały w większości przez Polaków. Trudno mówić o zdradzie, bo Warszawa z Pragą w żadnym formalnym sojuszu nie była. Było to bezwzględne wykorzystanie skrajnie trudnej sytuacji państwa polskiego, które zajęte było utrwalaniem niepodległości oraz walką o kształt granic. Władze w Pradze wiedziały, że jeśli na tych terenach alianci (konkretnie Wielka Brytania i Francja) zarządzą referendum, to mieszkańcy tych ziem z całą pewnością zagłosują za Polską. Dlatego jedyną możliwością przejęcia tego terytorium przez państwo Czechów i Słowaków (bardziej jednak Czechów) był militarny rabunek.

Warto tu zresztą dodać, że o tożsamości narodowej mieszkańców tych ziem świadczy fakt powołania spośród mieszkańców specjalnego Legionu Śląskiego, który w sile sześciuset ochotników walczył jako II Brygada Legionów pod dowództwem słynnego generała Józefa Hallera (tego od „Błękitnej Armii”, jego rodzony brat Stanisław, też generał, został zamordowany przez Sowietów w Katyniu w 1940 r.).

W efekcie tej napaści Czechosłowacji na nasze ziemie na mocy najpierw porozumienia z lutego 1919, a następnie decyzji Rady Ambasadorów z lipca 1920 roku Śląsk Cieszyński został podzielony tak, że jego większość znalazła się, niestety, w rękach naszego południowego sąsiada: Polsce przypadło jedynie 44 proc. tego terytorium, a bardzo duża liczba Polaków, szacowana na 150 tys. znalazła się wbrew swojej woli na terenie Czechosłowacji.

Ziemie te wróciły do Polski po niemal dwudziestu latach. Jednak Polacy na Zaolziu i państwo polskie cieszyło się tym terytorium krótko, bo do początku II wojny światowej.

Ten sam numer Czechosłowacja chciała uczynić tuż po wojnie, próbując zająć... Kłodzko i okolice! Tym razem jednak to się im nie udało. Charakterystyczne, że spór graniczny między Polską a naszym południowym sąsiadem trwał jeszcze aż trzynaście lat po wojnie i zakończył się dopiero w roku 1958. Warto pamiętać o tych w sumie czterech dekadach. Choćby po to,żeby uzmysłowić sobie, że Rzeczpospolita nie miała wrogów tylko na wschodzie i zachodzie...

Źródło: Wprost

Ostatnie wpisy

  • Wybory w Polsce, czyli wszystko się może zdarzyć5 paź 2026, 10:23 — Chodzi oczywiście o polską politykę, a konkretnie o przyszłoroczne wybory do Sejmu i Senatu RP. O izbie wyższej obiecuję napisać niebawem osobno, bo jest to jednak zupełnie inna materia, inne koalicje i w gruncie rzeczy jedynym wspólnym...
  • Francja: wybory do Senatu uwerturą do prezydenckich28 wrz 2026, 10:15 — Niedzielne wybory do izby wyższej Zgromadzenia Narodowego w Paryżu dla polskiej klasy politycznej odbyły się w cieniu wyborów prezydenckich w Krakowie. Nie wolno jednak ich lekceważyć. Szczególnie w sytuacji, gdy wybory głowy państwa w Republice...
  • Niemiecki mainstream na równi pochyłej21 wrz 2026, 19:45 — W ciągu dwóch tygodni w trzech niemieckich landach odbyły się wybory do tamtejszych regionalnych parlamentów czyli landtagów. Ostatnie dwa, wczoraj, w niedzielę. Wnioski wypływające z tych elekcji są jednoznaczne: partie antysystemowe idą w górę i...
  • Kolejna klęska Europejskiej Partii Ludowej14 wrz 2026, 12:07 — Niemcy, Szwecja... Czarny tydzień dla formacji tworzących Europejską Partię Ludową (tam, gdzie jest PO i PSL).
  • AfD nokautuje! A za 14 dni wybory w Meklemburgii...7 wrz 2026, 10:39 — AfD wygrywa przez nokaut wybory w Saksonii-Anhalt. Czerwoną kartkę dostała nie tylko rządząca tym landem i całą Republiką Federalną Niemiec partia kanclerza Friedricha Merza CDU, ale cała klasa polityczna.