Raz, dwa, trzy – dzisiaj w szachy grasz Ty!
Art. sponsorowany

Raz, dwa, trzy – dzisiaj w szachy grasz Ty!

Polski szachista – Michał Kanarkiewicz
Polski szachista – Michał Kanarkiewicz Źródło: Materiały prasowe
Nie bez powodu „królewska gra” zyskuje obecnie na popularności – zarówno wśród rodziców, jak i wśród ich pociech. Szachy to dyscyplina, która przynosi dziecku wiele korzyści – od zawsze wiadomo, że szachy rozwijają logiczne myślenie i wyobraźnię przestrzenną, a o te umiejętności warto dbać i pielęgnować je u człowieka już od najmłodszych lat!

Paul Morphy, nieoficjalny szachowy mistrza świata w latach 1858-1884 powiedział kiedyś: „Nauczcie dzieci grać w szachy, a o ich przyszłość możecie być spokojni” – cytuje Michał Kanarkiewicz, polski szachista, najpopularniejszy tiktoker grający w szachy w Polsce – w erze komputera i urządzeń mobilnych warto zadbać o rozwój dziecka również za pomocą aktywności przy planszy szachowej. Kanarkiewicz jest przekonany, że korzyści z rozrywki cyfrowej i gry planszowej „na żywo” mogą z powodzeniem się dopełniać.

Inwestycja długofalowa i opłacalna? To inwestycja w dziecko!

Nadany szachom przed wieloma laty tytuł „królewskiej gry” nie wziął się znikąd. Niejednokrotnie udowadniano, że regularne rozgrywane partie szachowe, stymulują ludzki mózg do działania oraz uczą logicznego myślenia, co kiedyś było niezbędne wielkim władcom, a dziś jest przydatne w różnych aspektach życia codziennego. Szachy to nie tylko wyrafinowana rozrywka intelektualna, ale także ogromna inwestycja w rozwijające się dziecięce umysły – zapewnia popularny tiktoker – umiejętność gry w szachy rozszerza zdolności matematyczne, wspomniane już logiczne myślenie oraz podejmowanie kluczowych decyzji. Dodatkowo szachy rozwijają kreatywność i koncentrację, umiejętność dążenia do wyznaczonych celów oraz pomagają radzić sobie z ewentualnymi niepowodzeniami. Oprócz zabawy dzieci czerpią więc z szachowych rozgrywek naukę przydatną przy rozwiązywaniu codziennych problemów.

Trio idealne: Ty, przeciwnik i plansza

Podczas prowadzonej rozgrywki nic nie powinno rozpraszać przeciwników – żadne zbędne kolory i dźwięki – liczy się tylko pojedynek umysłów, prowadzony na ascetycznej planszy. To sytuacja, która uspokaja i uczy zachować koncentrację oraz równowagę we współczesnym, przesyconym bodźcami świecie. Poza tym, szachy skrywają jeszcze jedną istotną wartość, korzystną dla rozwijającego się człowieka: gra jest sprawiedliwa, nie można przenieść odpowiedzialności na boczny podmuch wiatru lub na sędziego, który odgwizdał niesprawiedliwy rzut karny – przekonuje Kanarkiewicz – szachy wymagają rywalizacji w duchu fair-play, co w długoterminowej perspektywie może mieć realny wpływ na dziecięcą osobowość. Szachy to więc znacznie więcej, niż tylko gra planszowa, przy której można miło spędzić czas w gronie rówieśników.

Od małego gram w szachy na całego!

Wielu rodziców zastanawia się, kiedy będzie ten idealny moment na to, aby zapisać dziecko na zajęcia szachowe. Odpowiedź jest jedna – im wcześniej, tym lepiej! Im dziecko szybciej zacznie, tym łatwiej przyjdzie mu przyswajanie zasad i strategii, a także, tym więcej korzyści się w ten sposób osiągnie. Nie jest tajemnicą, że dzieci chłoną wiedzę bardzo szybko, a szachy, jako gra bardzo rozwijająca, pomoże im na wielu płaszczyznach życia.

Czy szachy są grą również dla dziewczyn? Zdaniem Kanarkiewicza oczywiście, że tak! Płeć nie ma tutaj zupełnie znaczenia, a badania wykazały, że nie ma różnicy między predyspozycjami do szachów wśród dziewczynek i chłopców w wieku szkolnym!

Trzeba walczyć z utartymi przekonaniami – na podstawie zdobytej wiedzy oraz wieloletniej praktyki i doświadczenia w pracy z dziećmi Michał Kanarkiewicz, udowadnia, że skuteczna walka ze stereotypami jest możliwa.

Szachowa plansza i chęć szczera – zrobią z dziecka bohatera!

Szachy dla dzieciaków powinny być dobrą zabawą, a metody nauczania muszą być dostosowane do wieku odbiorców. Korzyści z takiej nauki przez zabawę są jednak spore, bo nie dość, że maluch rozwija w sobie strategiczne i logiczne myślenie, to jeszcze oszczędza tak ważny narząd, jakim jest wzrok. Drodzy Rodzice – regularnie odkładajmy więc telefony, komputery i piloty, wyciągajmy z szuflady szachy i razem z dzieckiem przenośmy się w szachową baśń, bo przecież wśród pionków są król i królowa!

Źródło: Materiały prasowe