Nawrocki sabotuje polską naukę? Ostre słowa ministra. „Partyjny pragmatyk”

Nawrocki sabotuje polską naukę? Ostre słowa ministra. „Partyjny pragmatyk”

Marcin Kulasek
Marcin Kulasek Źródło: PAP / Darek Delmanowicz
– Karol Nawrocki, choć jest doktorem i byłym szefem IPN, otacza się doradcami, którzy mają swoje interesy do zabezpieczenia. To smutne, bo w kampanii obiecywał być prezydentem obywatelskim, a dziś działa jak partyjny pragmatyk – ocenia w wywiadzie dla „Wprost” Marcin Kulasek. Szef MNiSW odnosi się również do słabych dla Lewicy sondaży i pyta, kto jest »miękiszonem«” w kontekście azylu Ziobry na Węgrzech.

Magdalena Frindt, Agnieszka Niesłuchowska, „Wprost”: Prezydent zawetował nowelizację ustawy o Narodowym Centrum Badań i Rozwoju i kilku innych ustaw. Nowela zakładała zmiany w trybie powoływania i kwalifikacji kadry kierowniczej m.in. NCBR, Sieci Badawczej Łukasiewicz i instytutów badawczych. Spodziewał się pan takiej decyzji?

Marcin Kulasek, minister nauki i szkolnictwa wyższego: Jako polityk widziałem już wiele, więc nie jestem zdziwiony, ale po cichu liczyłem, że dla dobra polskiej nauki prezydent pozwoli nam uporządkować zaszłości po naszych poprzednikach. Tak się jednak nie stało. Weto wobec zmian w ustawie o Narodowym Centrum Badań i Rozwoju jest zatrzymaniem potrzebnych reform, które miały system finansowania nauki i innowacji w Polsce uczynić bardziej transparentnymi. Od początku chodziło nam o większą przejrzystość i uczciwe wydawanie publicznych pieniędzy, a decyzja prezydenta oddala zmiany, które miały odbudować zaufanie do NCBR.

Nie oznacza to jednak, że się poddajemy. Resort ma jasno wytyczone cele: nowa ewaluacja nauki, reforma PAN i nowelizacja tzw. ustawy Gowina. Ta ostatnia ma już osiem lat i nie przystaje do nowej rzeczywistości. W międzyczasie świat i sytuacja geopolityczna zmieniły się diametralnie.

Jak się panu współpracuje z naukowcami?

Mam jedną zasadę: „nic o was bez was”. W przeciwieństwie do ministra Czarnka, który wiedział wszystko najlepiej i decydował zero-jedynkowo, my postawiliśmy na dialog. Dla przykładu – wypracowaliśmy kompromis z Polską Akademią Nauk, umiejętnie godząc interesy korporacji, prezydium i instytutów.

W niektórych obszarach nasze działania spowalnia czy wręcz sabotuje postawa Pałacu Prezydenckiego. Tak było m.in. z likwidacją Akademii Kopernikańskiej, czyli tzw. „PAN-u BIS”, która została zablokowana przez poprzedniego prezydenta, Andrzeja Dudę.

Były minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek mówił o Akademii Kopernikańskiej, że to miejsce, w którym będziemy szkolić przyszłe polskie elity.

Jesteśmy po kontroli w tej instytucji. Wyniki są porażające. Trwają obecnie intensywne prace, których celem jest złożenie zawiadomień do właściwych organów, w tym Prokuratury czy Rzecznika Dyscypliny Finansów Publicznych – właśnie z uwagi na liczne nieprawidłowości.

Czytaj też:
Burza wokół decyzji MEN. Katarzyna Lubnauer dla „Wprost”: To oni rozpętali wojnę

Wróćmy do weta Karola Nawrockiego ws. NCBR. Prezydent argumentuje swoją decyzję troską o naukę.

Prezydent zyskał już przydomek „wetomat” i to adekwatne słowo do jego działań. Weto w sprawie NCBR to czysty sabotaż polityczny. Prezydentowi nie chodzi o merytorykę, ale o to, by nie pozwolić koalicji rządowej na realizację obietnic wyborczych.
Artykuł został opublikowany w 4/2026 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

Źródło: WPROST.pl