Eksperci WHO pojawili się w Wuhan. Przedstawili pierwsze wnioski

Eksperci WHO pojawili się w Wuhan. Przedstawili pierwsze wnioski

Mieszkańcy Wuhan w październiku 2020 roku
Mieszkańcy Wuhan w październiku 2020 roku / Źródło: Shutterstock / Keitma
Kilka tygodni temu do Wuhan przylecieli eksperci oddelegowani przez WHO. Ich głównym zadaniem było przebadanie pochodzenia wirusa wywołującego COVID-19, a pierwsze wnioski przedstawiono na konferencji prasowej zorganizowanej we wtorek 9 lutego.

Eksperci wyznaczeni przez Światową Organizację Zdrowia odwiedzili szereg miejsc w mieście Wuhan, gdzie pod koniec 2019 roku po raz pierwszy odnotowano obecność wirusa Sars-Cov-2. Grupie badaczy przewodził Liang Wannian, który podczas konferencji organizowanej 9 lutego przedstawił pierwsze wnioski z obserwacji.

Nietoperze nie były bezpośrednim źródłem?

Jedną z najważniejszych konkluzji jest ta, że nic nie wskazuje na to, by koronawirus pojawił się w Wuhan przed grudniem 2019 roku. Jak dodał prof. Wannian, trudno jednoznacznie określić, które zwierzę „zakaziło” ludzi. – Wysoka podatność norek i kotów na Sars-Cov-2 sugeruje, że mogą istnieć inne gatunki zwierząt, na przykład psy, które pełnią rolę potencjalnego rezerwuaru – tłumaczył cytowany przez The Telegraph. Według ekspertów WHO źródeł COVID-19 można upatrywać u nietoperzy, które przeniosły wirusa na inne ssaki.

W podobnym tonie wypowiedział się Peter Ben Embarek, specjalista WHO ds. bezpieczeństwa żywności i chorób zwierząt. Wskazał on, że  zaczął krążyć w grudniu 2019 roku, ale zidentyfikowano go nie tylko na targu w Wuhan, ale również innych miejscach w mieście.

Jak dodał Embarek, z analiz ekspertów wynika, że najbardziej prawdopodobną drogą zakażenia pierwszego człowieka była transmisja przez żywiciela pośredniego w postaci zwierzęcia innego niż nietoperz. – Badania sugerują, że hipoteza o występowaniu koronawirusa w warunkach laboratoryjnych jest bardzo mało realna – podkreślił.

Czytaj też:
MZ: 227 kolejnych ofiar śmiertelnych koronawirusa. Łącznie zmarło ponad 39 tys. osób

Źródło: The Telegraph
 0

Czytaj także