Nowa misja NASA i SpaceX, „strzałka” wystartowała. Zadanie: zderzyć się z planetoidą

Nowa misja NASA i SpaceX, „strzałka” wystartowała. Zadanie: zderzyć się z planetoidą

Misja NASA DART uderzy o asteroidę, aby zmienić jej tor lotu
Misja NASA DART uderzy o asteroidę, aby zmienić jej tor lotu / Źródło: NASA
DART to misja NASA, która ma na celu zmianę kursu planetoidy. Dzięki temu w przyszłości będzie można w ten sposób przekierować planetoidę, która zagrażałaby uderzeniem w Ziemię. Misja DART wystartowała na pokładzie rakiety SpaceX Falcon 9.

24 listopada na pokładzie rakiety Falcon 9 wystartowała misja o nazwie DART. Po odłączeniu się od rakiety uruchomiła silnik jonowy i dalej porusza się o własnych siłach. Rozwinięcie skrótu to Double Asteroid Redirection Test (test przekierowania podwójnej asteroidy), ale w bezpośrednim tłumaczeniu „dart” to „strzałka”. Tą strzałką NASA chce sprawdzić, czy możliwa jest zmiana trajektorii lotu asteroidy, aby w przyszłości można było wykorzystać tę technologię do obrony Ziemi przed uderzeniem, gdy pojawi się takie zagrożenie. NASA podkreśla, że misja DART to tylko test technologii, a asteroida, w którą uderzy, nie zagraża bezpieczeństwu naszej planety.

NASA rozbije sondę o asteroidę

Celem misji DART jest asteroida binarna Didymos (65803). Główna asteroida systemu ma około 780 metrów średnicy, ale NASA jest bardziej zainteresowana drugim, mniejszym elementem systemu binarnego okrążającego główną asteroidę. Mniejszy obiekt ma 160 metrów średnicy i jest typowy dla asteroid, które w przyszłości mogą zagrażać Ziemii. Podróż sondy DART do asteroidy Didymos potrwa 10 miesięcy.

DART zmieni kurs asteroidy, uderzając w mniejszy obiekt z prędkością 6,6 km/s (23 760 km/h). Uderzenie zostanie przeprowadzone w sposób autonomiczny, bez udziału operatorów na Ziemi. Zostanie do tego wykorzystana pokładowa kamera DRACO oraz system nawigacyjny sondy. Uderzenia zmieni prędkość orbitowania mniejszego obiektu o ułamek procenta, co z kolei zmieni okres orbity o kilka minut. Będzie to wystarczająco duża zmiana, aby móc ją zaobserwować z Ziemi.

NASA testuje silnik jonowy, który ma być przyszłością podróży kosmicznych

Misja DART przetestuje także jonowy silnik elektryczny NEXT-C zasilany z paneli słonecznych, który pozwoli sondzie dolecieć do celu. Zaletą silników jonowych jest ich wydajność, która jest ok. 10 razy większa od innych chemicznych silników rakietowych. Może być jednak stosowany dopiero w przestrzeni kosmicznej, ponieważ nie wyprodukuje wystarczająco dużej mocy w odpowiednio krótkim czasie, aby pokonać ziemską grawitację.

Misja DART ma planowo dotrzeć do asteroidy Didymos we wrześniu 2022, będzie się wtedy znajdować 11 mln kilometrów od Ziemi.

Czytaj też:
SpaceX pokazał nową największą rakietę świata. Ma 120 metrów i zabierze ludzi na Marsa

Opracował:
Źródło: NASA
 1

Czytaj także