Taśmy Kulczyk-Graś. Premier Szydło: Poprosiłam ministra o zbadanie sprawy

Taśmy Kulczyk-Graś. Premier Szydło: Poprosiłam ministra o zbadanie sprawy

Dodano:   /  Zmieniono: 30
Podsłuchy, afera podsłuchowa, taśmy (fot. Pio Si/fotolia.com)
– Rozmawialiśmy na temat zbadania tej sytuacji. Jeżeli potwierdziłyby się informacje podane w artykule, to jest to rzecz nie mieszcząca się w żadnym komentarzu – powiedziała premier Beata Szydło. Chodzi o ujawnione fragmenty rozmowy, jaka miała odbyć się pomiędzy Janem Kulczykiem i Pawłem Grasiem.

– Nie można sobie wyobrazić, by w demokratycznym państwie prawa takie rzeczy mogły się dziać – mówiła Beata Szydło. – Przy kawiarnianych i restauracyjnych stolikach, czy też na stacjach paliwowych i śmietnikach, poprzednia władza załatwiała różne sprawy i próbowała je potem zamiatać pod dywan. Ta Polska feralna, która rozwijała się doskonale, my mówimy bardzo zdecydowanie, że czas z tym skończyć – dodała.

Premier podkreśliła, że to jest moment na to, aby potwierdzić, czy te informacje są prawdziwe. – Jeśli tak, to trzeba się zastanowić, czy obrońcy demokracji, którzy tak głośno krzyczą i wtedy załatwiali w taki sposób różne interesy, mają moralne prawo do tego, żeby dzisiaj głośno mówić na temat tego, jak się ma w Polsce demokracja – stwierdziła szefowa rządu.

Taśmy Kulczyk-Graś

W poniedziałek w tygodniku „Do Rzeczy” pojawiła się publikacja na temat nagrania, które ma pochodzić z kwietnia 2014 roku. Jest to zapis rozmowy Pawła Grasia (wówczas sekretarz stanu w Kancelarii Premiera Donalda Tuska - red.) i Jana Kulczyka w Pałacyku Sobańskich. 

Z fragmentów rozmowy, które opublikowano w tygodniku wynika, że Graś rozmawiał z Kulczykiem m.in. na temat odwołania redaktora naczelnego dziennika „Fakt”. Biznesmen miał w tej sprawie interweniować u niemieckiego właściciela gazety. 

Źródło: TVN24, Telewizja Republika
 30
  • Kamil   IP
    jak na razie to znów mamy fragment nagrania, z których nic nie wynika. Dwóch kolesi rozmawia co zrobi ,a nie ma dowodów, że ktokolwiek z kimkolwiek rozmawiał. Dopóki nie ma dowodów to trochę tak jakby brać za pewnik długoterminową prognozą pogody.
    • Fprum   IP
      na wszystkich mafijnych PO wców są taśmy :)
      dlatego tak się miotają sprzedajne mendy
      • Jerzy S   IP
        No to teraz czekam na oświadczenie KOD-u. Co na to ci rzekomi obrońcy demokracji. Próbuję zgadnąć. NIC. Bo to tacy obrońcy demokracji.
        • Wolność prasy jak w Generalnej Guberni   IP
          Graś czyli rzecznik prasowy Tuska najpierw prosi niemiecki rząd Merkelowej o zmianę redaktora naczelnego polskojęzycznej gazety "Fakt" (sic!). A gdy Niemcy sugerują skontaktować się bezpośrednio z biznesem (tu jakoś nie protestują i nie widzą nieuprawnionych nacisków na wolne media???), to Graś załatwia sprawę zwolnienia redaktora naczelnego z polskim znajomym niemieckiego wydawcy - czyli z oligarchą Kulczykiem. Kulczyk obiecuje "załatwić" sprawę z niemieckimi właścicielami. Wkrótce redaktor odchodzi z pracy, a do redakcji wkracza pewien Niemiec - nawet niemówiący po polsku, któremu tłumaczy się wszystkie artykuły. Gazeta już się podoba PO. Joseph Goebbels gdyby dzisiaj żył to byłby bardzo zadowolony ze stanu rynku medialnego w Polsce. Na tym przykładzie widzimy jak prywatny zagraniczny biznes nie ma narodowości i nie miesza się do polskiej polityki. ;D
          • czekista   IP
            Ano - jak widać - wzięła sobie do serca pani premier instrukcje , jaki kilka lat temu przywieżli jej koledzy partyjni od samego " mistrza " Pinocheta ! Nauka nie poszła w las !

            Czytaj także