– W tym artykule są sformułowania, że chcemy ukryć prawdę o II wojnie światowej, że mścimy się na kimś, manipulujemy historią i jesteśmy komunistami – mówił Gliński. – To są opary absurdu – ocenił i dodał, że„ polecił zaprosić tych dziennikarzy”, aby przeprowadzili z nim wywiad, gdyż jest to„ łamanie podstawowych zasad dziennikarskich”. – Nikt się nie zwrócił o interpretacje tych kwestii. Zamiast tego walą obuchem – stwierdził.
Gliński odniósł się do zarzutów dotyczących tego, ze nowe muzeum nie poruszy kwestii obywateli Niemiec przesiedlonych po wojnie. – Ta kwestia miała być w muzeum w dużej mierze dominująca, ale ostatnio dyrektor Paweł Machcewicz, który kieruje tym muzeum w budowie, powiedział, że to określenie ma nie dotyczyć niemieckich wypędzonych, tylko Polaków na Pomorzu i w Wielkopolsce. Tam były brutalne deportacje, także połączone z eksterminacją inteligencji, w początkowym okresie wojny. Jak będzie, zobaczymy – tłumaczył.
Komentując ogłoszoną przez PiS potrzebę zmiany konstytucji stwierdził, że obecna jest bardzo różnie interpretowana. – Być może trzeba napisać taką ustawę zasadniczą, która porządkuje i uaktualnia pewne sprawy. Gdy powstawała, nie byliśmy jeszcze w NATO i UE – tłumaczył.
