Zmarł nasz redakcyjny kolega, Jarosław Giziński

Zmarł nasz redakcyjny kolega, Jarosław Giziński

Dodano:   /  Zmieniono: 15
Jarosław Giziński
Jarosław Giziński
Z żalem zawiadamiamy, że 12 sierpnia zmarł nasz kolega i przyjaciel, wybitny dziennikarz Jarek Giziński.

Jego zawodowa droga od początku związana była z tygodnikiem "Wprost". I jak to w życiu - były na niej wyboje, zakręty i przystanki. A teraz wszystko przerwała ciężka choroba. I nic już nie będzie.

Jarku, na zawsze pozostanie z nami wspomnienie zdrowego rozsądku, z jakim oceniałeś polityczne szaleństwa innych, pamięć o Twojej erudycji, Twoich zabawnych opowieściach i wyrafinowanym poczuciu humoru.

Trzymaj się tam, gdzie teraz jesteś, tak samo, jak trzymałeś się tutaj.

Przyjaciele z redakcji "Wprost"

Czytaj także

 15
  • Roman Strzemiecki   IP
    Dziennikarz najwyższej klasy i prawy człowiek. Wiem, co mówię; pracowaliśmy we "Wproście"ma początku lat 90-ych. Tacy odchodzą, a tyle mend zostaje.
    • J-23 ZNOWU NADAJE!   IP
      szkoda, to był BARDZO MĄDRY CZŁOWIEK
      • zycie   IP
        akurat tu nic nie mam ddo gadania ,zmall to sie4 kazdemu nalezyt
        • Jeremiasz   IP
          Facet był w porządku,tylko to imię
          • Piotr Cywiński   IP
            Drodzy Koledzy, "wyboje, zakręty i przystanki" Jarka na drodze z "Wprost" mogą być różnie interpretowane, przeto poczuwam się do uzupełnienia: nie wynikały z Jego winy, turbulencje były też w przypadku "Newsweeka", skąd musiał odejść po nastaniu T.Lisa. Był sensownym facetem, myślącym, oczytanym, z własnym kręgosłupem, dobrym kolegą, co zaświadczam, jako najdłużej pracujący dla "Wprost", w tym przez kilkanaście lat właśnie z Jarkiem. I, co ważne, był skromny, nigdy nie pchał się na afisz, nie dbał o popularność, nie wydzwaniał do tabloidów, by go obfotografowały na urlopach... Cześć Jarku, do zobaczenia kiedyś tam, cześć Jarkowi!