Ustawa o aborcji. Co zrobi Duda? "Zmiany muszą być akceptowane przez większość społeczeństwa"

Ustawa o aborcji. Co zrobi Duda? "Zmiany muszą być akceptowane przez większość społeczeństwa"

Dodano:   /  Zmieniono: 1
Andrzej Duda (fot.Kancelaria Prezydenta)
Marek Magierowski, dyrektor Biura Prasowego Kancelarii Prezydenta, na antenie TVP Info skomentował odwołanie Macieja Laska oraz mówił o stosunku prezydenta do ustawy aborcyjnej, a także wizycie w Stanach Zjednoczonych.

– Pan przewodniczący Lasek od momentu katastrofy smoleńskiej stał się postacią bardziej polityczną niż fachowcem i ekspertem. Myślę, że to mógłby być jeden z powodów takiej, a nie innej decyzji ministra (infrastruktury Andrzeja - red.) Adamczyka – powiedział w programie „Gość poranka” dyrektor Biura Prasowego Kancelarii Prezydenta Marek Magierowski. Odniósł się w ten sposób do decyzji o zwolnieniu Macieja Laska z funkcji szefa PKBWL.

Aborcja

Marek Magierowski pytany był również o to, co zrobi prezydent, jeśli ustawa o aborcji zostanie przyjęta przez Sejm. – Pan prezydent kilka razy wypowiadał się już na temat aborcji. Andrzej Duda jest głową państwa, jest prezydentem i uwzględnia wszystkie opinie na ten temat. Jeśli ustawa wyjdzie z parlamentu, to zmiany muszą być akceptowane przez większość społeczeństwa. Trudno powiedzieć, jaką konkretnie decyzję podjąłby prezydent – odpowiedział Magierowski.

Zaznaczył jednak, że obydwie ustawy są na bardzo wstępnym etapie pracy. Dodał, że bardzo ciężko jest cokolwiek przewidywać i poruszają się w materii niesprecyzowanej. Podkreślił, że prezydent nie chce, aby ta ustawa podzieliła społeczeństwo.

Wizyta w USA

Marek Magierowski skomentował również wizytę prezydenta Andrzeja Dudy w Stanach Zjednoczonych. – Była bardzo intensywna, jeśli chodzi o program – zarówno polityczny jak i biznesowy komponent był niezwykle ważny. Priorytetem były kwestie gospodarcze i promowanie polskiego biznesu. Spotkał się z przedstawicielami polsko-amerykańskiej izby handlowej – stwierdził.

Czytaj także

 1
  • Moj pies duzo wiecej moze IP
    Przeciez jemu wolno tylko podpisac. I to bez calowania w teke swego pana