Kolejny wniosek o referendum ws. odwołania prezydent Warszawy

Kolejny wniosek o referendum ws. odwołania prezydent Warszawy

Dodano:   /  Zmieniono: 11
Piotr Guział
Piotr Guział / Źródło: Facebook / Piotr Guział
Piotr Guział złożył w czwartek kolejny wniosek o odwołanie prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz.

„Złożyliśmy dzisiaj wniosek o referendum w sprawie odwołania prezydenta Warszawy. Razem ze mną komitet referendalny tworzą przedstawiciele stowarzyszeń lokatorskich oraz działacze społeczni tacy jak m.in. Piotr Ikonowicz, Agata Nosal-Ikonowicz, Maciej Juliusz Maciejowski, Ewa Czerwińska, Kazimierz Kik i Państwo Wasiakowie” – poinformował na swoim profilu na Facebooku radny.

Dalej Piotr Guział zaznaczył, że Hanna Gronkiewicz-Waltz „jako osoba bezpośrednio zamieszana w aferę reprywatyzacyjną nie jest w stanie wyjaśnić tej sprawy”. „Czas zakończyć raz na zawszę aferę reprywatyzacyjną, przerwać patologie i zapobiec dalszemu krzywdzeniu mieszkańców Warszawy - dlatego zachęcam wszystkich do wypatrywania żółtych koszulek referendalnych i oczywiście do składania podpisów pod referendum!” – czytamy. Pod koniec września Guział złożył wniosek o referendum na sesji Rady Warszawy.

Czarne chmury nad Hanną Gronkiewicz-Waltz w związku z reprywatyzacją w Warszawie zbierały się od dłuższego czasu. Centralne Biuro Antykorupcyjne kontroluje decyzje dotyczące reprywatyzacji w stolicy od kwietnia tego roku. Sprawa wróciła po tym, jak 16 sierpnia prezydent Andrzej Duda podpisał tzw. "małą" ustawę reprywatyzacyjną. W sobotę 20 sierpnia „Gazeta Wyborcza” napisała o działaniach warszawskiego ratusza w sprawie zwrotu odebranych dekretem Bieruta działek lub ekwiwalentów pieniężnych za nie. Dokładniej chodziło o działkę pod dawnym adresem Chmielna 70, obok Pałacu Kultury. Dziennik wykazał, że mecenas Robert Nowaczyk, który przejął 50 prestiżowych warszawskich adresów, jest powiązany z urzędnikiem Jakubem Rudnickim. Ten przez lata zajmował się reprywatyzacją w miejskim Biurze Gospodarki Nieruchomościami. Rudnicki wydał wcześniej m.in. wspomnianą działkę w ręce klientów Nowaczyka. Nie należało jej jednak zwracać, bowiem roszczenia dawnego właściciela spłacono w ramach umowy między rządem polskim i duńskim jeszcze w czasach PRL.

Problemy prezydent stolicy mają związek z tzw. aferą reprywatyzacyjną, o której szeroko pisaliśmy na łamach Wprost.pl oraz tygodnika "Wprost".

Czytaj też:
Afera reprywatyzacyjna. Prokuratura prosi o informacje dot. zawiadomienia wiceprezydenta stolicy

Źródło: WPROST.pl
+
 11

Czytaj także