Afera reprywatyzacyjna. Prokuratura prosi o informacje dot. zawiadomienia wiceprezydenta stolicy

Afera reprywatyzacyjna. Prokuratura prosi o informacje dot. zawiadomienia wiceprezydenta stolicy

Dodano:   /  Zmieniono: 8
Warszawa
Warszawa / Źródło: Fotolia / FilipWarulik
W ubiegłym tygodniu wiceprezydent Warszawy Jarosław Jóźwiak złożył do prokuratury zawiadomienie dotyczące nieprawidłowości w reprywatyzacji gruntów. Prokuratura Okręgowa w Warszawie prosi jednak o sprecyzowanie, jakich dokładnie nieprawidłowości dotyczy zawiadomienie - podaje RMF24.pl.

Prokuratura nie ma uprawnień kontrolnych, a do wszczęcia postępowania przygotowawczego potrzebuje co najmniej "uzasadnionego podejrzenia popełnienia przestępstwa". Prokuratorzy proszą więc o doprecyzowanie, o jakie przestępstwa lub nieprawidłowości chodzi i których z 2424 zamkniętych i 2613 wciąż trwających spraw reprywatyzacyjnych w stolicy dotyczą podejrzenia warszawskiego ratusza.

1 września do prokuratury trafiły trzy dotyczące reprywatyzacji zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa. Jedno z nich dotyczy ponad 5 tysięcy spraw o zwrot gruntu lub odszkodowania. Warszawski ratusz ma teraz czas do 20 września, aby wyjaśnić, o które sprawy dokładnie chodzi. 

Afera reprywatyzacyjna w Warszawie

Nie cichnie warszawska afera reprywatyzacyjna, która - zdaniem części komentatorów - może doprowadzić do końca kariery politycznej prezydent Warszawy, a nawet załamania notowań Platformy Obywatelskiej. O aferze od lat informowali m.in. przedstawiciele ruchów miejskich, w tym lider stowarzyszenia Miasto Jest Nasze Jan Śpiewak. W ostatnich tygodniach doniesienia te potwierdziło dziennikarskie śledztwo m.in. "Gazety Wyborczej".

Chodzi o serię podejrzanych transakcji i decyzji urzędników stołecznego ratusza związanych ze zwrotem nieruchomości. Miasto zwracało nieruchomości, które nie powinny być w ogóle reprywatyzowane. W dodatku ich nowymi właścicielami stawali się nie spadkobiercy przedwojennych właścicieli, lecz grupa prawników. Mecenasi w dziwny sposób skupowali roszczenia i w ten sposób stawali się beneficjentami reprywatyzacji. Media wykazały również, że byli powiązani z urzędnikami ratusza. Już w 2007 roku sprawę sprzedaży kamienicy przy ul. Noakowskiego 16 w Warszawie oraz rolę rodziny Hanny Gronkiewicz-Waltz opisywał, jako jedno z pierwszych polskich mediów, tygodnik "Wprost".

Źródło: RMF 24 / Wprost.pl
 8
  • malina   IP
    warszawska prokuratura tak jak TK jest w lapskach zydokomuny.
    • Janek 43   IP
      Za komuny to by już dawno siedział w areszcie śledczym. Komuna miała dobre metody na takich. To było logiczne psychologiczno - profilaktyczne koszerne myślenie. Ten kto zawiadamia o przestępstwie w podległym mu dziale jest pierwszym podejrzanym w sprawie do sprawdzenia. To w prawie w 65% się sprawdza. Najpierw nakradł zatarł ślady i teraz zawiadamia o tym. Wszystkiemu winna ta mała ustawa.
      • Polonus   IP
        Prokuratura jest tak nieobeznana? Może ja podam... przy ul. Noakowskiego 16 właścicielki Marii Oppenheim. Sprzedanej przez rodzinę Walc a nabytą ewidentnie kryminalnych spekulacjach!!! Sąd trzykrotnie tym się zajmował....więc nie ma możliwości pomyłki czy niewiedzy!!!
        • ??????   IP
          Jakie przestępstwa i nieprawidłowości ewentualnie były, to chyba prokuratura ma sprawdzić i ewentualnie oddać sprawę do sądu? Nie rozumiem dlaczego urząd miasta ma to wskazywać?
          • lalamida   IP
            Sól ziemi polskiej- juryści, ludzie wybrani. Bez nich demokracja upadnie, a do władzy dorwie sie polski cebulożerca w skarpetkach do sandałów, Edek z Edków, zwolnenik pisu. A nie, wróć- to chyba sól na chodniki sypana pośledniej jakości, hochsztaplerzy z gębami pełnymi frazesów i ręką w cudzej kieszeni?

            Czytaj także