Europoseł PiS: Odpowiedzialność za kryzys spoczywa na Jarosławie Kaczyńskim

Europoseł PiS: Odpowiedzialność za kryzys spoczywa na Jarosławie Kaczyńskim

Kazimierz Ujazdowski
Kazimierz Ujazdowski Źródło:Newspix.pl / PIOTR TWARDYSKO
Dodano:   /  Zmieniono: 
– Krytykowaliśmy Platformę Obywatelską za naruszanie praw opozycji, a metoda, która została obrana po zdobyciu władzy jest zaprzeczeniem tego, do czego zobowiązywaliśmy się w deklaracjach wyborczych – mówił w programie „Jeden na jeden” europoseł PiS, Kazimierz Ujazdowski.

Kazimierz M. Ujazdowski już wcześniej nie unikał wyrażania własnego zdania w bieżących sprawach. Krytykował m.in. sprawowanie przez byłego prokuratora czasu PRL Stanisława Piotrowicza funkcji przewodniczącego Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka. Pozytywnie wypowiadał się za to na temat Donalda Tuska, którego z kolei w roli przewodniczącego Rady Europejskiej nie popiera większości polityków PiS. Również ostatnie zajścia w Sejmie skłoniły europosła do reakcji sprzeciwu wobec partii. „Mam bardzo krytyczną ocenę ostatnich działań kierownictwa PiS w Sejmie. Moje stanowisko ogłoszę w poniedziałek” – napisał europoseł na Twitterze.

Czytaj też:
Europoseł PiS krytycznie o zachowaniu kierownictwa partii w Sejmie. Szczypińska: Odda pan mandat?

„Nieszczęścia można było uniknąć”

Dziś na antenie TVN24 Kazimierz Ujazdowski uzasadnił swoje stanowisko. – Sił nieprzejednanych nie brakuje. Nie brakuje ich także po stronie opozycji, o czym świadczyły wydarzenia w Krakowie pod Wawelem, ale odpowiedzialność spoczywa na koalicji rządzącej, a ściśle rzecz biorąc na Jarosławie Kaczyńskim i kierownictwie PiS-u – podkreślił Ujazdowski. – My obiecywaliśmy wyborcom - mówię o tym z przykrością - dialog polityczny, poszerzenie praw wolności politycznych, empatię wobec odmiennych stanowisk. Krytykowaliśmy Platformę Obywatelską za naruszanie praw opozycji, a metoda, która została obrana po zdobyciu władzy jest zaprzeczeniem tego, do czego zobowiązywaliśmy się w deklaracjach wyborczych – tłumaczył.

– W sensie doraźnym tego nieszczęścia można byłoby uniknąć, gdyby naprawiono szybko popełnione błędy, tzn. zupełnie niedorzeczny pomysł z ograniczeniem wolności mediów w Sejmie, bezpodstawne wykluczenie posła Michała Szczerby i potem trwanie przy tym wykluczeniu. Gdyby z tego wykluczenia się wycofano, czego chciała - o ile wiem - część posłów i część ministrów - to rzecz by się zupełnie rozeszła, a opozycja nie miałaby pretekstu do zajęcia mównicy, czy centralnego miejsca w Sejmie. Zupełnie nie wiem, dlaczego tak postąpiono. Zdarzają się błędy, trzeba się z nich wycofać – powiedział Ujazdowski.

Źródło: TVN24 / wprost.pl